Dla tych, co tęsknią za Małpą: nowy album na horyzoncie

Zobacz również:Musical sci-fi. Kulisy trasy „Psycho Relations” Quebonafide (ROZMOWY)
Małpa.jpg
Universal Music Polska

- Ktoś chętny na nową płytę ode mnie? – zapytał Małpa na Instagramie. Najwyższy czas, bo w lutym od premiery Blur minęły dwa lata. Od tamtego momentu Łukasza można było usłyszeć jedynie w singlu Czarnego HIFI.

- Jestem starej daty, mój styl to czysty vintage – tym wersem raper z Torunia rozpoczął numer Nie wziąłem się znikąd; kawałek stanowiący refleksję o przemianach na naszej scenie hip-hopowej. Ale Małkiewicz zamiast narzekać, że kiedyś to było, a teraz nie ma, stwierdza: nie ma co wylewać łez...

Małpa ma dryg do linijek prostych, ale trafnych i niebanalnych. Potrafi opowiadać historie, ale też - bez zbędnego patosu - kultywować gorzkie żale w studiu jak w konfesjonale. Zmianom w obrębie gatunku przygląda się ze spokojem, choć w wywiadzie z Jackiem Balińskim po premierze Mówi przyznał: Od pewnego czasu nie lubię słuchać muzy, której nie rozumiem – a przy wielu tekstach rapowych odnoszę wrażenie, że powinienem najpierw wziąć do ręki słownik, a potem sprawdzić sobie jeszcze wszystkie piętnaście nazwisk, które padają w jednym utworze.

Jasne, że bliżej mu do Eldoki niż Bedoesa, ale ze względu na stosunkowo niską aktywność wydawniczą, jego twórczość nie mogła się przejeść. Zanim wydał następcę debiutu - pierwszego ozłoconego nielegala w Polsce - minęło... siedem lat. A jednak nie został zapomniany. Sygnowane przez niego tracki nieźle znoszą też próbę czasu.

Kilka numerów o czymś to pozycja kultowa. Beaty zostały stworzone m.in. przez DJ-a Ike'a i duet The Returners - nie brakuje więc hołdów złożonych klasyce i świetnych cutów. W dużej mierze mieliśmy tam do czynienia z coming-of-age story pełnym wersów o pasji, ale też o przemijaniu, stracie i szukaniu własnego miejsca. Łukasz miał wtedy 24 lata, a tamten materiał z 2009 roku był pomyślany jako demo. Ukazał się wyłącznie w internecie i dopiero później - na fali hype'u - trafił do dystrybucji Asfaltu.

Kilka numerów o czymś pokryło się złotem, natomiast Mówi uzyskało platynowy status. Dlaczego tak długo trzeba było czekać na sophomore'a? Małkiewicz tłumaczył to z miejsca. - Spytaj Returnersów/Jestem najgorszym koszmarem producentów/Czekają tygodniami na kilka wersów/Bo stoję w miejscu, pośród nonsensów, zupełnie sam – nawinął w otwierającym 808. Zawsze był zamulaczem-perfekcjonistą i wszystko robił po swojemu.

Zarówno tamten krążek, jak i późniejsze - Blur wyszło pod banderą Proximite. To przy tym szyld składu z Jinxem, który od początku ubiegłej dekady próbował nagrać album. Projektu ostatecznie nie udało się dopiąć, a Małpa skupił się na solowych nagraniach.

W całości wyprodukowany przez Magierę, longplay Blur sprzed ponad dwóch lat dotarł do drugiego miejsca OLiS-u i szybko przekroczył granicę 15 tysięcy sprzedanych egzemplarzy. - Małpa nagrał swoją Muzykę Emocjonalną - pisaliśmy wówczas. - Jak na płytę z polskim raperem - na poziomie mitycznego przekazu - Blur jest dosyć krańcowym zestawem piosenek. To nie jest album na każdą okazję - dokładnie na tej samej zasadzie, jak nie w każdy piątek masz ochotę ruszyć w miasto z kumplem, który nie uporał się jeszcze z broken heart syndrome.

Co dalej? Pozostaje czekać. Feat u Czarnego rozbudził apetyty...

Cześć! Daj znaka, co sądzisz o tym artykule!

Staramy się tworzyć coraz lepsze treści. Twoja opinia będzie dla nas bardzo pomocna.

Podziel się lub zapisz
Pisze o muzyce, psychologii i społeczeństwie. Jej teksty ukazują się między innymi w „Vogue".