Biały, skórzany but na stopie to sytuacja absolutnie ponadczasowa. Sprawdzi się do każdej stylówy i w każdych okolicznościach - no, może tylko nie w kopalni. My razem z Maffashion, Dziarmą, Żabsonem i innymi ziomalami skoczyliśmy na szybko do Paryża, żeby sprawdzić o co chodzi z tym Home Of Classics.
Nie będziemy przytaczać tego starego żartu o facecie całym na biało, ale uwierzcie nam, że tam biel była wszechogarniająca. Wielka, biała, industrialna przestrzeń Carte Blanche, do tego rampy deskorolkowe, elementy boiska do kosza i rowery - przyznajemy, że na takim melanżu jeszcze nigdy nie byliśmy. Wiecie, niby proste atrakcje, ale chwyciły tak, że siłą trzeba było nas z tych jednośladów ściągać. Zresztą widzieliście pewnie naszą relację na instagramie - tak wyglądało to w środku. Aha, i jeszcze coś - widać, że Paryż to wciąż stolica mody. Przyrzekamy, nigdy i nigdzie nie widzieliśmy tylu kapitalnie ubranych ludzi.
Parę słów o tym, czym właściwie jest Home Of Classics. To coś w rodzaju the best of adidas Originals - 10 ponadczasowych modeli butów. Zarówno tych kultowych, które kojarzą wszyscy, jak choćby Superstar czy Stan Smith, jak i modeli nowszych; podczas imprezy szczególną uwagę zwróciliśmy na premierowe SC Premiere, Supercourt i Supercourt RX. Wszystkie wykonane z przyjemnej w dotyku, białej skóry, oczywiście z dbałością o detale i uniwersalnym sznytem. Założyliśmy je na nogi i poszliśmy w melanż:
Muzycznie do ognia dorzuciła IAMDDB - dziewczyna z Manchesteru, będąca fajną kontrą dla Nicki Minaj czy Cardi B; tu hip-hop miesza się z emblematycznym dla brytyjskiego grania kwaśnym, okołojazzowym brzmieniem. Obok niej live'a zagrał Romeo Elvis, a sety didżejskie - Carla Genius, Kyu Steed i Vladimir Cauchemar. Ten ostatni grał w efektownej masce-czaszce. I był świetny. Wkrótce w newonce.bar? Aha, no i pozdrowił nas Leo Mandella aka @gullyguyleo:
Kolekcję Home Of Classics możecie łapać od 1 czerwca tutaj oraz w stacjonarkach adidasa. Tak było na evencie...
�� �� �� �📷 📷 📷 📷
...a to już buty.
�� 📷
