Od JMSN-a do Prince'a - w nowym teledysku Rosalie. odbijają się jak w lustrze ostatnie trzy dekady pościelowego soulu. I nie tylko.
Płyta Flashback lata na naszych słuchawkach już od dawna, ale alkopoligamiczna ekipa postanowiła przypomnieć jeden z numerów Rosalie przy pomocy efektownego teledysku. I na chwilę chcemy się przy nim zatrzymać, bo Rosie oraz duet reżysersko-produkcyjny Tatiana & Karol podsunęli nam kilka tropów...
Rosalie czerpie swoje inspiracje z popkultury - muzycznej i modowej. Dlatego oglądając Spokojnie możemy odnieść wrażenie, że niektóre rzeczy gdzieś już kiedyś widzieliśmy. Pomiędzy ujęciami przeplatają się charakterystyczne kalejdoskopowe refleksy świetlne, odbijające się od kuli disco promienie zdają się razić odbiorcę przez oko kamery, a sama artystka rzuca w kadr spojrzenia rodem z teledysków Madonny i Whitney Houston...
Choreografia? Trochę jak u Prince'a, czy JMSN-a, gdzieniegdzie przemycając stylistykę królowej Bey.
Bezpośrednie nawiązania do charakterystycznych dokonań tych artystów mają swoje odbicie w nowej kreacji samej Rosalie, łącząc dzięki temu muzyczną i modową spuściznę poprzednich dekad z nowoczesnym podejściem twórczyni piosenki. Weźmy za przykład kreacje, które pojawiły się w teledysku. Białe kimono z cekinami przywodzi na myśl sesję Petry Collins z Solange z 2017 roku dla magazynu Glamour, gdzie odzienie siostry Beyonce świeciło sie odbitym od błyskotek światłem.

Ekspresja i sposób wyrazu przypominają niekiedy JMSN-a na So Badly, wyraziste są też kwestie techniczne - przejścia inspirowane Sensual Seduction Snoop Dogga, kolory zakrawające o True Blue, czy Material Girl Madonny oraz chociażby I Wanna Dance With Somebody Whitney Houston, której makijaż i ogólny look także znalazł odzwierciedlenie w Spokojnie. Wszelkie wpływy zostały zaanektowane przez twórców w dobrym guście, nie będąc próbą chamskiego plagiatu, a raczej uroczym, smacznym przywołaniem twórczości gwiazd z przeszłości.
W samym teledysku znalazły się również inne odniesienia, których warto już poszukać na własną rękę. My wiemy jedno - jeśli tak mają wyglądać konceptualne teledyski bez fabuły, to jesteśmy zdecydowanie za.
