Spacer po trampolinie. Oto kilka niekoniecznie znanych kawałków z akcji SBM Starter, które lubimy

przemodbm.jpg

Znalezienie się na youtube'owym kanale miało być dobrą rozgrzewką przed pełnoprawnym dołączeniem do dużej wytwórni rapowej. I faktycznie tak było – nawet jeśli życie zagnało tych gości w inne rejony sceny.

W obecnych czasach dołączenie do labelu nie jest już świętym Graalem newcomerów wyczekujących muzycznej sławy, bo internet znacząco skrócił drogę od nieznanego MC do rozpoznawalnego gracza. Nie ma jednak wątpliwości co do tego, że znalezienie się pod skrzydłami wydawnictwa, które ma silne sociale i twardy elektorat, może sporo ułatwić.

Historia Maty jest jedyna w swoim rodzaju, ale daje nadzieję wielu młodym raperom, że dzięki talentowi, pracowitości i konsekwencji mogą zajść naprawdę wysoko. Dopiero co SBM Label pokazał światu track złożony ze zwrotek nagranych w mobilnym studiu podczas czwartej edycji SB Festival, a my wracamy do kawałków artystów, którzy choć pojawili się w akcji wyłuskiwania talentów, to jeszcze nie zrobili kariery (lub już jej po prostu nie zrobią) pod tym szyldem. Warto, by nie popadły w zapomnienie.

Gastrojan – Roadster

Zgryźliwy tetryk powiedziałby: młodym teraz brakuje luzu na bitach. Nie ma sensu pleść takich andronów, bo jak dobrze poszukać, można znaleźć kilkunastu graczy, którzy latają sobie z laidbackowym sznytem i mentalem. W tym gronie znajduje się Gastrojan, promujący łajz lajf, nieironiczną pocieszność i normalność. W Roadsterze jeździ sobie na rowerze przy wtórze słodkiego, przestrzennego podkładu i mówi bez napinki o prostych przyjemnościach i nieco bardziej skomplikowanych marzeniach.

Hermes – HART (feat. DJ Flip)

To błyskotliwy panczlajner w stylu Eripe, chcący wypalić do gołej ziemi wszystko w promieniu stu kilometrów, ale dużo sprawniejszy pod względem nawijki i operujący w szerszym zakresie tematycznym – tak pisaliśmy o Hermesie parę miesięcy temu w artykule o naszych ulubionych młodych tekściarzach. Minęło trochę czasu, bałuckie wyszczekanie nadal działa jak beast mode, linijki nadal piszą się z wątroby, a atencji niestety brak. Wielkie aspiracje, także te wyrapowane w HARCIE, mogą zaprowadzić go bardzo daleko.

Łuszy – Chłopcy z placów boisk

Osiedlowe akcje, co chcesz o nich wiedzieć / Trzeba być z nami, robić to, żeby wiedzieć? Nie do końca, bo raz na jakiś czas pojawiają się tracki tak harde i autobiograficzne, że aż nieprzystające do czasów, w których wychodzą. Tak właśnie jest z Chłopcami z placów boisk Łuszego, napędzanych sentymentalnym bitem odwołującym się do początku lat dziesiątych i historiami prowadzonymi tak ekshibicjonistycznie, że aż szokująco. Jakim cudem ten gwóźdź nie ma milionowych wyświetleń?!

Przemo DBM – Pojeb

Jedni uwielbiają jego kawałki, drudzy ich nie znoszą. W przypadku Przema DBM nie ma niczego pomiędzy, bo i jego specyficzna nawijka (z wadą wymowy) nie jest czymś, co może hipnotyzować masy. Parę lat temu dostarczał jednak tracki, które trzymały wysoki poziom, mimo że znacząco się od siebie różniły – a nie tak dawno temu wydał też krążek, który jest więcej niż porządny (choć francuski rodowód nasuwa się od razu na myśl). Do Pojeba, z jego knajackim, ciemnym bitem i dalekimi majakami noonowskiego traktowania kompozycji, wracamy z przyjemnością.

Szymi Szyms – Himalaya

Sprawa z Szymim Szymsem i jego ewentualnym dołączeniem do SBM Label oczywista nie była, o czym pisaliśmy w tej sylwetce rapera. Trzeba przyznać, że jego udział w Starterze był całkiem płodny pod względem twórczym i dołożył utwory do solidnego newcomerskiego CV. My najbardziej lubimy Himalayę – mocno spowolniony, nieregularny cykaczowo, nieco niepokojący kawałek. QueQuality będzie mieć z niego sporo radości.

Wiktor z WWA – Rolety

Ile można pukać do bram większego grania? Mamy nadzieję, że Wiktor odpowie: do skutku. Wyjątkowy to talent, który jakoś ciągle nie może trafić w środek tańczy i wypuścić tego jednego przełomowego numeru. Żeby jednak nie było – tracklista jego kariery naszpikowana jest jakościowymi jointami, w których brzmi jak ktoś z zupełnie innej bajki. Rolety nie rozhulały się na YouTube, ale wierzymy, że po tym tekście przybędzie im parę tysięcy wyświetleń.

Cześć! Daj znaka, co sądzisz o tym artykule!

Staramy się tworzyć coraz lepsze treści. Twoja opinia będzie dla nas bardzo pomocna.

Podziel się lub zapisz
Pisze przede wszystkim o muzyce - tej lokalnej i zagranicznej.