Guzior w czasach zarazy nagrał album, o który każdy prosił i którego każdy potrzebował (RECENZJA)

Zobacz również:Guzior zapowiada trzeci album. Na pierwszym singlu udzielił się Oskar!
GUZIOR_PROMO_FOT3.jpg
mat. promocyjne

Mati nie pierwszy raz pisze piosenki, co brzmią, jakby odleciał, ale z premierą Pleśni szczególnie wkleił się w ducha epoki. Jeżeli jego wcześniejsze dokonania można postrzegać jako antycypację obecnych nastrojów - nowy materiał jest ścieżką dźwiękową do orbitowania w zamknięciu, dostarczoną right on time.

Przy skali sukcesu mierzonej platyną za Evil_Things czy ponad czterdziestoma milionami wyświetleń teledysków Płuca zlepione topami i Ninja - Guzior prowadzi żywot idola nieobecnego. Drop kolejnego wydawnictwa był przez niego odwlekany do tego stopnia, że zrobił się z tego najbardziej wyczekiwany tytuł w polskim rapie oraz przyczyna nieustannych skoków ciśnienia u samego artysty. Bo przecież o tym jest wers Spytaj o płytę mnie, ja spytam w nerwach już co z tym? z Fali.

Podziel się lub zapisz
Senior editor w newonce.net. Jest związany z redakcją od 2015 roku i będzie stał na jej straży bezapelacyjnie do samego końca; swojego lub jej. Co czwartek o 18:00 prowadzi także razem z Tomaszem Smokowskim audycję Dragon Fall na antenie newonce.radio. Ma na koncie publikacje m.in. w Machinie, Dzienniku, K Magu, Exklusivie i na Onecie.