Jakub On Stage (niegdyś znany jako Quebonafide) wyrusza w trasę koncertową

Zobacz również:Musical sci-fi. Kulisy trasy „Psycho Relations” Quebonafide (ROZMOWY)
Jakub On Stage
Jakub Grabowski / Twitter

Już niedługo w twoim mieście?

Twitterowe konto Jakuba Grabowskiego wypada śledzić na co dzień, by wchłaniać tak wybitne komunikaty jak Nieznany fakt – jestem największym fanem Elektrycznych Gitar czy Nie ma lepszych butów niż New Balance. Nie jestem pewien czy w ogóle kiedykolwiek będą. Ale jest ono także biuletynem zawierającym najświeższe informacje z uniwersum Quebonafide i powiązanych z nim person.

Sam Quebo po imponującej trasie Psycho Relations będzie wygaszał działalność pod tym szyldem za sprawą trzech festiwalowych występów. MC pojawi się w Kołobrzegu (Sun Festival), Chorzowie (Fest Festival) i Płocku (Lech Polish Hip-Hop Festival). Coś się kończy, by coś innego mogło się zacząć. Bo Jakub On Stage dopiero się rozkręca.

Debiutujący artysta na własnej skórze poczuł w ostatnich tygodniach trudy przebijania się przez show-biznesową dżunglę. Ale jego występy na Lubocheńskim Festiwalu Ubijania Masła oraz w Miejskim Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji w Raciążu można w wielu aspektach uznać za sukces oraz dobrą wróżbę na przyszłość. W oczekiwaniu na premierowe nagrania – balansującego na granicy wielu muzycznych gatunków – artysty, będziemy mogli zaspokoić ciekawość na jednym z nadchodzących występów. Jakub wyrusza bowiem w swoją pierwszą trasę koncertową!

Gdzie będzie można posłuchać newcomera? Yyyy… No tu jest pewien problem. Plakat promujący serię występów zawiera same daty, a lokalizacje mają zostać podane później. Czy należy to zwalić na nieporadnego managera? Nie do końca. Młody muzyk chwyta się zapewne niekonwencjonalnych taktyk promocyjnych, by podsycić ciekawość dotyczącą swojej osoby. Zapiszcie więc sobie daty w kalendarzu. Z biletami na pociąg lub PKS jeszcze musicie się jednak jeszcze chwilę wstrzymać.

Co myślisz o tym artykule?

Podziel się lub zapisz
W muzycznym świecie szuka ciekawych dźwięków, ale też wyróżniających się idei – niezależnie od gatunku. Bo najważniejszy jest dla niego ludzki aspekt sztuki. Zajmuje się także kulturą internetu i zajawkami, które można określić jako nerdowskie. Wcześniej jego teksty publikowały m.in. „Aktivist”, „K Mag”, Poptown czy „Art & Business”.
Komentarze 0