Do nowych wirtualnych światów będziemy przychodzić, by zaznać doznań niemożliwych do napotkania w świecie rzeczywistym. Ale jest też szansa, że technologia będzie pozwalać na spotkania z tymi, których już nie ma obok.
Metawersa nieustannie się rozwijają. Wiele z tych wirtualnych krain ma już swoje systemy ekonomiczne i sprzedaje parcele, które mają w przyszłości zamienić się w miasta pełne punktów usługowych oraz przestrzeni do zwiedzenia. Operujące na blockchainie, zdecentralizowane światy mają być zarzewiem możliwości dla przyszłych użytkowników i użytkowniczek. Na horyzoncie pojawia się jednak możliwości rekonstrukcji momentów, które nie mają się już prawa powtórzyć, w tym spotkań z bliskimi nam osobami, które już nie żyją.
Plany rozwoju takiej usługi ma Somnium Space – stworzone przez Artura Sychova metawersum, które jest jedną z niewielu firm oferujących odwiedzenie wirtualnej przestrzeni za pośrednictwem VR-owych gogli. W efekcie jest więc obecnie jedną z bardziej immersyjnych platform tego segmentu. Sychov ma ambitne plany względem rozwoju tego przedsięwzięcia i podzielił się nimi niedawno na łamach Vice.
Założyciel Somnium Space opowiadał o Live Forever – usłudze, która opiera się na zapisie jak największej ilości informacji dotyczących danej osoby, by po jej śmierci mogła ona z pomocą AI funkcjonować w metawersum jako swoja wierna kopia, z którą w każdej chwili można się spotkać. Sychov zaczął rozwijać ten koncept, gdy u jego ojca zdiagnozowano agresywny nowotwór, który w ciągu kilku lat zabrał go z tego świata. Refleksje nad naturą przemijania dotyczyły także tego, że jego własne dzieci nie będą miały okazji, by świadomie poznać swojego dziadka. Inwestor postanowił więc szukać dróg, by móc wejść w polemikę z kolejami losu, który obecnie wydają się nieuniknione.
Dosłownie, jeśli umrę, a odpowiednie dane zostaną zebrane za mojego życia, moje dzieci i inni ludzie będą mogli się tu pojawić i porozmawiać z awatarem, który będzie się ruszał tak jak ja i przemawiał moim głosem. Będzie można spotkać się z daną osobą. Celem jest, by choć przez pierwsze 10 minut nie zorientować się, że jest to wynik działania AI – mówił Sychov w rozmowie z dziennikarzem Vice.
Bazą dla tego upamiętniania byłyby więc skany biometryczne całego ciała – zawierałyby także rejestracje ruchów i gestykulacji oraz głosu danej osoby. W zadaniach tych może pomóc Teslasuit, czyli projekt firmy o tej samej nazwie – kostium, który bada funkcje życiowe, a nawet wysyła impulsy elektryczne, które mają symulować dotyk. Sychov liczy na jak najdokładniejszą emulację spotkania z drugą osobą. W wywiadzie podkreśla też, że nie zamierza wykorzystywać danych użytkowniczek i użytkowników i handlować nimi tak, jak robi to Meta Marka Zuckerberga. Zyski firmy opierałyby się na opłatach klientów i klientek za zarejestrowanie danych mających posłużyć do stworzenia swojej wirtualnej kopii.
CEO Somnium Space chce, by pierwsze próby trybu Live Forever zmaterializowały się w 2023 roku. Liczy na to, że technologia zostanie zaimplementowana stosunkowo szybko. Nasza rzeczywistość bardzo dynamicznie zaczyna zmieniać się w film science fiction.

Komentarze 0