Model idealnego kadrowicza. Jak prowadzić karierę, by zagrać w reprezentacji

Zobacz również:Z NOGĄ W GŁOWIE. Jerzy Brzęczek – jedyny naprawdę niekochany w reprezentacji
recaglowne20191013113GRZ1963RAD.jpg
GRZEGORZ RADTKE / 400mm.pl

Wzorcowy reprezentant Polski ma 26 lat, pochodzi z miasta do stu tysięcy mieszkańców, wyjechał z ekstraklasy do czołowej ligi zagranicznej po dwóch pełnych sezonach. W kadrach młodzieżowych grał, ale nie od razu. I przypomina Arkadiusza Recę. Szukamy najlepszej drogi do kadry.

Na każdą drogę, która prowadzi do sukcesu, da się znaleźć zupełnie przeciwną, również wiedzie do celu. Na każdy przykład Piotra Zielińskiego, wyjeżdżającego z kraju jeszcze jako junior, da się odpowiedzieć Robertem Lewandowskim, któremu dwa lata gry w ekstraklasie i zostanie jej gwiazdą, nie przeszkodziły w podbiciu świata. Do reprezentacji prowadzi bardzo wiele różnych ścieżek. Da się jednak znaleźć pewne punkty wspólne i powtarzające się schematy. Sprawdziliśmy życiorysy 47 zawodników powołanych w ostatnich dwóch latach przez selekcjonera Jerzego Brzęczka, by sprawdzić, jaka obecnie droga daje największe szanse na znalezienie się w reprezentacji. Nie cofaliśmy się do dawniejszych czasów, bo rynkowe realia zmieniają się obecnie tak szybko, że modele, które sprawdzały się, gdy Tomasz Hajto grał w Schalke, przestają już obowiązywać. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że reprezentant idealny nie istnieje. Zawodnikiem, który u Brzęczka grał najczęściej, jest Grzegorz Krychowiak, który w żadnym z sześciu analizowanych aspektów nie mieści się w średniej. Nie przeszkadza mu to jednak być zawodnikiem absolutnie niezastąpionym.

1
IDEALNY WIEK
Pilka nozna. Liga Narodow. Holandia - Polska. 04.09.2020
AMSTERDAM 04.09.2020

Selekcjoner powoływał zawodników z zupełnie różnych grup wiekowych. Najstarszym, który grał w jego kadrze, jest Łukasz Fabiański (35 lat). Z rocznika 1985 grali też w kadrze Jakub Błaszczykowski, który jednak od roku nie otrzymał powołania, oraz Łukasz Piszczek, mający u Brzęczka na koncie tylko jeden pożegnalny występ. Najmłodszym powołanym do kadry jest Michał Karbownik z rocznika 2001. Średnia wieku reprezentanta Polski za czasów Brzęczka oscyluje w granicach 26 lat. Pod tym kątem najbardziej zbliżeni do modelu są Tomasz Kędziora, Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik. Wszyscy już doświadczeni, ale mający przed sobą jeszcze wiele lat gry.

2
WYMARZONA LIGA
lewandowskiglowne.jpg

Codzienny kontakt z zagranicznym futbolem to dziś warunek niemal konieczny, by w ogóle znaleźć się w reprezentacji. Siedemnastu najczęściej wystawianych przez Brzęczka piłkarzy występuje na co dzień poza Polską. Z krajowej ligi najwięcej razy u tego selekcjonera wystąpił Jakub Błaszczykowski, który zdecydowaną większość kariery spędził na Zachodzie. Drugie miejsce zajmuje Artur Jędrzejczyk, który przez kilka lat grał na Wschodzie. Najwięcej występów z piłkarzy, którzy nie grali jeszcze nigdy za granicą, ma Jakub Moder, który dopiero raczkuje w kadrze i już został sprzedany do ligi angielskiej. Dwudziestu jeden z powoływanych piłkarzy, a więc blisko połowa, gra lub grało w momencie otrzymywania powołań w którejś z czołowych pięciu lig Europy. Kolejnych piętnastu występowało w słabszych ligach zagranicznych. Ci, którzy dostawali powołania z polskiej ligi, wkrótce potem najczęściej z niej wyjeżdżali. Jedyni reprezentanci, którzy w momencie otrzymywania powołania mieli za sobą całą karierę spędzoną w Polsce i po wyjeździe na zgrupowanie nie trafili za granicę, to Hubert Matynia i Alan Czerwiński. Z tym że w przypadku tego drugiego z wnioskami trzeba jeszcze poczekać, bo debiut zaliczył dopiero tydzień temu.

3
MOMENT WYJAZDU
Dragowski.jpg

Temat odwiecznych dyskusji. Wyjeżdżać w wieku juniorskim, by nie dać się zepsuć ekstraklasie? Korzystać z pierwszej szansy po udanym sezonie w lidze? Czy też opuszczać Polskę dopiero jako gwiazda? Wszystkie ścieżki znajdą spektakularne historie sukcesu. Tych, którzy wyjechali jako juniorzy i zrobili kariery, jest niewielu, choć ci nieliczni należą do czołowych postaci reprezentacji. Takie drogi przeszli Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński i Wojciech Szczęsny. Krystian Bielik także wyjechał bardzo młodo, ale on akurat zdążył już zaliczyć pięć meczów w ekstraklasie.

Zdecydowana większość kadrowiczów przynajmniej otarła się o ekstraklasę. Ci, którzy dziś grają w reprezentacji, najczęściej wyjeżdżali z Polski po dwóch (14 przypadków), bądź trzech pełnych sezonach (13). Siedmiu udało się przebić po ledwie jednym sezonie. Wydaje się więc, że faktycznie bezpieczniej potwierdzić jeszcze pozycję w Polsce, jak było w przypadku Lewandowskiego. Nie można jednak zostać zbyt długo. Tylko pięciu z czterdziestu siedmiu powoływanych przez Brzęczka piłkarzy wyjechało z ligi po więcej niż trzech sezonach. Rekordzistą jest Michał Pazdan, który za granicę wyjechał dopiero po dziewięciu cyklach rozgrywkowych w Polsce. Drugie miejsce zajmuje Przemysław Frankowski z sześcioma sezonami. To jednak nieliczne przypadki. W ekstraklasie warto grać, ale nie można się w niej zasiedzieć.

4
DOŚWIADCZENIE W EKSTRAKLASIE
bochniewicz200901JAC0033.jpg

To punkt w pewnym sensie powiązany z poprzednim. Potwierdzający, że większość z reprezentantów grała w polskiej lidze, ale niezbyt długo. Średnia liczba meczów w polskiej lidze w przypadku kadrowiczów Brzęczka to 79. W tych okolicach znajdowali się w momencie wyjazdu m.in. Paweł Bochniewicz, Bartosz Bereszyński czy Robert Gumny. Zdecydowana większość, bo aż 38 reprezentantów, nie dobiła w polskiej lidze do stu występów. Tylko Dominik Furman i Michał Pazdan uzbierali ponad dwieście. Spośród graczy najczęściej wystawianych przez Brzęczka, najwięcej spotkań w ekstraklasie zaliczyli Tomasz Kędziora (117) i Krzysztof Piątek (105).

5
NAJLEPSZE POCHODZENIE
Zielinski200904PYK0066-kopia-e1602597453958.jpg

To bardzo optymistyczna statystyka. Nieważne skąd pochodzisz, zewsząd masz szansę trafić do reprezentacji Polski. Dziewięciu kadrowiczów zaczynało grać w piłkę w miejscowościach mniejszych niż dziesięć tysięcy mieszkańców. Tyle samo uczyło się kopać w metropoliach większych niż pół miliona mieszkańców. Trochę więcej kadrowiczów wychowały miasta średniej wielkości – pomiędzy sto a pięćset tysięcy mieszkańców. Pierwsze miejsce zajmują z kolei miasteczka do stu tysięcy mieszkańców, czyli Polska powiatowa. W takich ośrodkach wychowało się siedemnastu reprezentantów. M.in. Kamil Glik (Jastrzębie Zdrój), Piotr Zieliński (Ząbkowice Śląskie), Łukasz Fabiański (Słubice), czy Sebastian Szymański (Biała Podlaska).

6
GRA W KADRACH JUNIORSKICH
Bartosz Bereszynski of Poland seen in action during the UEFA
WARSAW, POLAND - 2019/06/10: Bartosz Bereszynski of Poland seen in action during the UEFA EURO 2020 Qualifiers (Group D) match between Poland and Israel at PGE Narodowy Stadium.

Minęły już czasy, w których wielkie talenty dochodziły do reprezentacji Polski kompletnie niezauważane na wcześniejszych szczeblach. Takie historie zdarzają się w ostatnich latach bardzo rzadko. Z kadrowiczów powołanych w ostatnich dwóch latach tylko Rafał Gikiewicz, Jacek Góralski, Rafał Kurzawa, Damian Kądzior, Thiago Cionek i Alan Czerwiński nie grali w kadrach młodzieżowych. Wielu, jak Karol Linetty, Bartłomiej Drągowski, Michał Karbownik, Sebastian Walukiewicz, czy Dawid Kownacki, pierwsze występy w narodowych barwach zaliczało jeszcze przed piętnastymi urodzinami. To nie jest jednak warunek konieczny do zrobienia kariery. Średnio reprezentanci kadry Brzęczka debiutowali w reprezentacjach młodzieżowych krótko przed osiemnastymi urodzinami, czyli w okolicach kadry U-18. Na tym etapie pierwsze występy zaliczyli choćby Maciej Rybus, Bartosz Bereszyński, czy Kamil Grosicki.

7
MODELOWY REPREZENTANT
reca.jpg

Wzorcowy kadrowicz powinien mieć 26 lat, pochodzić z miasteczka do stu tysięcy mieszkańców, wyjechać z Polski rozegrawszy 79 meczów, czyli kilka spotkań rozbiegowych, a potem dwa pełne sezony. Powinien grać w którejś z pięciu czołowych lig świata i od osiemnastego roku życia zbierać doświadczenia w juniorskich kadrach. Modelowy reprezentant jednak nie istnieje. Żaden z 47 powoływanych nie spełnia wszystkich tych kryteriów. Najbliżej nich jest kariera Arkadiusza Recy, który ma 25 lat, gra w Serie A, z Polski wyjechał po dwóch sezonach w Wiśle Płock, rozegrawszy w ekstraklasie 65 meczów. Pochodzi z Chojnic, czyli miasta zamieszkiwanego przez 40 tysięcy osób, a pierwszą styczność z kadrą młodzieżową miał krótko po dwudziestych urodzinach.

8
WNIOSKI
PolskaModerBereszynski201007PYK0070-1-kopia-e1602597512992.jpg

Na to, gdzie się urodziłeś, nie masz wpływu. Liczy się tylko to, że zewsząd możesz się dostać do kadry. Stosunkowo najłatwiej jest, jeśli jesteś z miasta średniej wielkości. Z jednej strony możliwości są tam lepsze niż w najmniejszych wioskach, przez co jest większa szansa na zaczynanie kariery w przyzwoitych warunkach. Z drugiej, wciąż występuje bardzo silna motywacja, by się wybić. Nie trzeba się załamywać, gdy w wieku 15 lat nie jest się jeszcze powoływanym na konsultacje kadr młodzieżowych. Na to, by talent odkrył PZPN, jest jeszcze czas. Jeśli jesteś nastolatkiem i masz oferty z zagranicy oraz z ekstraklasy, nie skreślaj od razu polskiej ligi, bo dla większości kadrowiczów to przez nią wiodła ścieżka do reprezentacji. Jeśli jednak wręczają ci pamiątkową koszulkę za rozegranie w polskiej lidze stu meczów, powinna ci się zapalić w głowie lampka. Zwłaszcza jeśli zbliżasz się do 26. roku życia. Jeśli czujesz, że się zasiedziałeś, wyjeżdżaj za granicę. Najlepiej do którejś z czołowych lig Europy. Nawet jeśli w którejś ze słabszych płacą więcej albo masz większą szansę na trofea, selekcjoner najchętniej sięga po tych, którzy na co dzień grają przeciwko najlepszym.

Cześć! Daj znaka, co sądzisz o tym artykule!

Staramy się tworzyć coraz lepsze treści. Twoja opinia będzie dla nas bardzo pomocna.

Podziel się lub zapisz
Prawdopodobnie jedyny człowiek na świecie, który o Bayernie Monachium pisze tak samo często, jak o Podbeskidziu Bielsko-Biała. Szuka w Ekstraklasie śladów normalności. Czyli Bundesligi.