„Narkopop” Kaza Bałagane to już współczesny klasyk

Zobacz również:6 polskich raperów, którzy naprawdę sporo klną w swoich tekstach
Narkopop
fot. okładka albumu "Narkopop" Kaza Bałagane

Kilka dni temu odbyła się premiera złotej edycji najlepszego wydawnictwa w dorobku Bedogie. To świetna okazja żeby przypomnieć, dlaczego ten album stanowi przykład rapowego instant klasyka.

Narkopop ujrzał światło dzienne w 2017 roku. Cztery lata po debiucie wciąż pozostaje najbardziej dopracowanym i najrówniejszym materiałem Kaza Bałagane. Wejście z buta w większą rozpoznawalność i przebojowość, która nie wykluczyła atutów znanych z Hugo Bucca czy Radia Gruz. Teraz płyta powróciła w złotej edycji, która zawiera trzy niepublikowane wcześniej utwory: To nie moje sprawy ze Smolastym, Pokoje - w których udziela się Młody Dron - oraz Jebe coś.

Narkopop

Narkopop

Kaz Bałagane

Twoja ocena:

4.6
Ocena Społeczności
5.0
Ocena Redakcji

Zresztą 2017 rok był momentem premiery dwóch znakomitych albumów o tym samym tytule. Poza opus magnum Bedogie, spektakularny powrót zaliczył niemiecki pionier ambient techno: Wolfgang Voigt. Narkopop był dla niego pierwszym od siedemnastu lat materiałem wydanym pod aliasem GAS. O ile Niemiec opierał swoje brzmienie na doświadczeniach spowodowanych konsumpcją LSD, o tyle podmiot liryczny u Bałagane upodobał sobie euforyczne i pobudzające substancje psychoaktywne. To już nie polski rap tylko światowy/Chociaż w sumie to już Narkopop. Wracajcie do tego dzieła, bo później z kondycją Jacy bywało różnie, a porównywalną formę odzyskał dopiero na ubiegłorocznym Digital Scale Music. W ramach oczekiwania na premierę C0ck.Oz Mixtape wjedzie jak znalazł.

Kaz Bałagane

Kaz Bałagane

1
Liryczny next level

Stosując kalkę z języka angielskiego: ważne rzeczy narpiew. Obok bitowej różnorodności liryka jest głównym powodem, dla którego Narkopop stał się błyskawicznym evergreenem. Bedogie wszedł, ostatni król, ostatni szef/Robię co muszę, i smażę te hity jak chleb. Już poprzednie mikstejpy Bałagane raz po raz udowadniały dryg rapera do nieoczywistych zabiegów językowych. Pan Jacek zbudował na tym fundamenty sukcesu. Zagęszczenie znakomitych porównań, follow-upów i lirycznych wygibasów osiągnęło tu szczytowy poziom. Wszystko fituje mi, jak parma do rukoli weszło na stałe do mowy potocznej. O tym zwrocie słyszeli zapewne nie tylko rapowi fanatycy, ale i ludzie, którzy średnio kojarzą twórczość Kazka. Możesz nie lubić, i tak będziesz śpiewał teksty. Wiadomo. Mówi docent Żbik/Ona robi dickflip oraz cała szafa jebie chrzanem to kolejne wersy, które wyrecytowałbym przebudzony znienacka o czwartej nad ranem. Na jednym wdechu obok Doktora Nauk.

2
Subtelniejsze, piosenkowe konstrukcje

Niepozorny i wyciszony Stolik, klubowo zorientowane Spodenki do Ćpania i smutno- taneczny Narcyz. Wszystkie te numery łączy wspólny mianownik: brzmieniowa przystępność. Bałagane sypie wysublimowanymi wulgaryzmami, rzuca cipami i kurwami na prawo i lewo, ale robi to z niespotykaną gracją i w radiowym anturażu. Dalej? Crazy Frog z uzależniającym syntezatorowym leitmotivem. Zalatujące reggaetonową wrażliwością Ściany Budynków i Byku z hymnowym refrenem Palucha. Trapowych wyżyny sięga z kolei W Całości. Dorzućmy pastiszowe Kanikuły i pędzący - niczym w kokainowym szale - tytułowy numer. Narkopop to nie tylko rap najwyższej marki, ale też zachwycająco melodyjny, przebojowy i wypełniony earwormami materiał. Nie robię rapu już, bo rozjebałem już cały. I wszystko jasne.

3
Storytellingowy rozmach

Na Narkopopie wciąż sporo penerskiej osiedlówy, filmowej narracji i falliczno-gastronomicznych nawiązań. Bałagane nie dość, że znakomicie operuje językiem i bawi się jego formą, to zawsze miał skłonność do trzymania konceptualnej spójności. Jego opus magnum to notatnik chłopaka biegającego, ale też romansidło, hedonistyczna utopia oraz samoświadoma krytyka w stronę rapu. Poza tym, że Mikołaj Koper jest naczelnym słowotwórcą polskiego rapu, jest też znakomitym obserwatorem rzeczywistości. Takim, który wyraźnie się od niej dystansuje. Prztyczki w nos truskulowcom i luz względem spiętej hip-hopowej gawiedzi. Poza tym klasyka: seksualne fiksacje, historie z półświatka i tony dragów. Z rapu słucham siebie tylko i kolegów czasem/Mógłbym skromny być, ale mam na imię Jacek. I słusznie, tak dla zdrowotności.

4
Popkulturowe nawiązania

Biały jak Vinz z Nienawiść. Ja jestem Method, a ty U-God. Nierozumiany jak Pietrek Kogucik. Nie gram z koleżką w CS:GO/Gramy w PESa. Robię sobie crazy hits, jak Axel F. Śmiechowa żaba, nie Gaba Kulka. Jak świętej pamięci Joker. Jak żyć ci nie powie DJ Khaled, ani Kendall Jenner. Ja robię to inaczej, tak jak Dushane.

Uff, to chyba wszystkie najciekawsze linijki nasycone popkulturą. Bałagane regularnie odwołuje się do bogactwa tego świata. Internetowy historyk, gamingowy pasjonat - co udowodnił zresztą w GeForce - zawzięty kinoman i muzyczny erudyta. Narkopop jest wypełniony odwołaniami do wielu dziedzin kultury masowej. Pojawia się memiczna postać Pietrka Kogucika, jest Axel F z Szalonej Żaby i Gliniarza z Beverly Hills. Nie zabrakło brytyjskiego serialu Top Boy, follow-upu do Wu-Tang Clanu czy Nienawiści Mathieu Kassovitza. Kazek ma łeb, a narkopopowy urodzaj tylko to potwierdza.

Podziel się lub zapisz
Najbardziej jara go to, co odkrywcze i eksperymentalne, czy to w muzyce, czy w kinie, czy w gamingu. Redaktor newonce.net i prowadzący autorską audycję KOLEKCJE w newonce.radio.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.