Nowy BonSoul jak stary, dobry BonSoul, byku! Słyszeliśmy ReStart i to są nasze pierwsze wrażenia

Zobacz również:Asfalt Records na Minecrafcie? Spoko ruch, ale... trochę za późno
Bonsoul.jpg

Widzę, że panowie się ładnie przedstawili nam tutaj w tej chwili przed milionami słuchaczy - można by przytoczyć pamiętne słowa ojca prowadzącego, kiedy Bonson i Soulpete prezentują pierwszy album w katalogu Asfalt Records. Fragment kawałka Biją bębny zacytowany w tytule oddaje jednak tylko część prawdy. BonSoul w rzeczywistości stoi w rozkroku między wcześniejszym dorobkiem a świeżym startem.

Ostatnio w obozie BonSoulów dało się odczuć delikatne symptomy syndromu oblężonej twierdzy. Część twardogłowego audytorium najwyraźniej nie najlepiej przyjęła kontrakt z wytwórnią czy śpiewane refreny w Małpim gajuTam mnie spotkasz, ale całe dramatyzowanie okazało się zbędne. ReStart otwiera nowe wątki, ale stanowi prędzej rodzaj podsumowania niż wywrócenia do góry nogami dotychczasowego porządku.

A my już jej posłuchaliśmy.

1
"Kiedy biją takie bębny, proszę wstać"

Soulpete niejako wyprawia sobie na ReStarcie benefis, sięgając po patenty, z których jest znany i lubiany. Słoneczny funk i soul (O, jak pięknie!, Gniazdka) sąsiaduje na trackliście z nisko osadzonymi, mrocznymi numerami (Bombki, Światłowstręt), a stałym elementami pozostaje u niego fascynacja przesterami (Czarny PR) i charakterystyczny sampling (Krwawy sport).

Novum stanowi natomiast współpraca z wokalistami i wokalistkami oraz obecność instrumentalistów, za których sprawą część utworów brzmi bardziej jak skomponowana niż wyprodukowana (Koniec). ReStart to także najbardziej wychuchany i user-friendly materiał w dorobku Pete'a. Jego golden touch jest stale obecny, ale Piotrek zamienia powolutku garaż na salon, redukując poziom brudu i punkrockowej niedokładności.

2
"Przy naszych wersach - wasze to jawne, kur*wo, kpiny"

Bonson myślami wciąż wraca do rynsztoku, spelun i nocnych taksówek (Dobranocka), demonstruje bojowy nastrój (Czarny PR, Boją bębny) i łączy depresyjne introspekcje (Koniec) z typową dla siebie swadą (Małpi gaj), ale wprowadza też nowe odcienie do swojej palety barw. Kiedy już pierwszy track (O, jak pięknie!) buduje na anaforach i w pewnym momencie rzuca I najpiękniejszy koniec świata widać z moich bloków/I w sumie nic się nie zmienia, tylko pory roku, wysyła czytelny sygnał, że na ReStarcie znajdzie się kilka z jego najambitniejszych dotąd liryk.

To w dalszym ciągu ten rodzaj pisarstwa, o którym w Stare Naje padły słowa: Żeby napisać taki tekst, trzeba szklany z wachą, ale Bonson wykształca też u siebie gen poetycki, a od pewnego czasu robi ze słodko-gorzkiego sentymentalizmu największy atut i ciekawe, dokąd go to zaprowadzi. Już w tym momencie jest prawdopodobnie najbardziej ludzkim raperem na naszej scenie; wielowymiarowym gościem, który balansuje gdzieś na granicy smutku i pogody ducha, gówniarskości i dojrzałości, pozostając przy tym osiedlowym harpaganem.

3
"Te ziomki tu to klasyk już jak Marselus Wallace"

Na poziomie ubiegłorocznej EP-ki Kiwka Fifka Rap Do Piwka można było odnieść wrażenie, że Bonson i Pete jadą na oparach przyjętej konwencji. ReStart to dowód na to, że nie będą mieli problemu, by wymyślić swoją współpracę na nowo. To nie jest materiał bez skaz, choćby dlatego, że przyjęta konstrukcja (funksoulowe wprowadzenie, mroczniejsze rozwinięcie i nostalgiczne zakończenie) zaburza dramaturgię, goście nie odciskają szczególnego piętna (może poza Rasem), a zmiana kierunku wprowadzana jest dosyć zachowawczo. W dalszym ciągu jednak znaleźć tutaj można jedne z najlepszych nagrań w blisko dziesięcioletniej historii BonSoul. Słuchamy Jeszcze wczoraj i jesteśmy spokojni o ich dalsze losy.

O takie grown man music walczyliśmy!

Co myślisz o tym artykule?

Podziel się lub zapisz
Senior editor w newonce.net. Jest związany z redakcją od 2015 roku i będzie stał na jej straży bezapelacyjnie do samego końca; swojego lub jej. Co czwartek o 18:00 prowadzi także razem z Tomaszem Smokowskim audycję Dragon Fall na antenie newonce.radio. Ma na koncie publikacje m.in. w Machinie, Dzienniku, K Magu, Exklusivie i na Onecie.