Objaśniamy znaczenia tytułów pięciu polskich rapowych płyt, o które wielu pytało

Zobacz również:W oczekiwaniu na część drugą - sprawdźcie wszystkie numery, które PRO8L3M samplował na mixtape Art Brut
pro8l3m-1.jpg

Będą szachy, będą japońskie demony, będzie dużo zagadek lingwistycznych. Ale to nie film przygodowy tylko polski rap w pełnej krasie.

Jakiś czas temu przybliżyliśmy wam na naszych łamach znaczenie tytułów pięciu płyt rapowych ze Stanów. Pojawiło się między innymi To Pimp a Butterfly Kendricka oraz Big Fish Theory Vince'a Staplesa. Tym razem postanowiliśmy zrobić to samo, tylko że na naszym poletku.

Szybkie spostrzeżenia? Na pewno polscy wykonawcy mniej bawią się tytułami swoich albumów, stawiając na dosłowność, a nazwy często opierają się na oczywistym do rozszyfrowania jednym wyrazie w tytule. Research był więc na pewno nieco cięższy, ale ostatecznie udało się wytypować pięć krążków, których tytuły mogą stanowić pewną tajemnicę.

1
PRO8L3M - C30-C39
c30c39.jpg

Wydawnictwo powszechnie znane, ale co oznaczają tajemnicze litery i cyfry w tytule? C30-C39 to nazwa jednego z możliwych otwarć rozgrywki szachowej, znana potocznie gambitem królewskim. Nie będziemy tutaj zgrywali ekspertów od szachów i wytłumaczymy łopatologicznie — ruch polega na tym, że białe szybko poświęcają pionka, by otworzyć grę i umożliwić ciekawą rozgrywkę umożliwiającą zastawienie pułapek. Gambit królewski jest uważany za bardzo ryzykowny i profesjonaliści od dawna nie stosują go w swoich partiach. W kontekście płyty problemu — dobra metafora ryzykownych ruchów, które niosą ze sobą ciekawe wydarzenia.

2
Malik Montana - Haram Masari
haram.jpg

Tytuł krążka Malika można rozbierać na części składowe w kilku różnych aspektach. Najprościej przyjąć tutaj tłumaczenie z języka arabskiego, które oznacza brudne pieniądze — co całkiem zgrabnie koresponduje z uliczno-hustlerskimi klimatami płyty. Po rozbiciu tytułu na dwie części można wyciągnąć jednak dużo więcej. Haram w języku arabskim oznacza dosłownie to, co zakazane i jest przeciwieństwem halal, które oznacza to, co nakazane. Etymologicznie od słowa haram wywodzi się także słowo harem, które oznacza pomieszczenie dla dzieci i kobiet w muzułmańskim domu, do którego wstęp wśród mężczyzn mają tylko domownicy. Drugi człon tytułu, czyli masari możemy znaleźć pośród haseł na Urban Dictionary, gdzie massari ma on oznaczać gwiazdę muzyczną pochodzenia arabskiego. Zostaniemy jednak przy pierwszym wariancie, klimatycznie leżącym w kluczu albumu.

3
Eldo - Eternia
eldo.jpg

Były członek składów Grammatik i Parias raczej nigdy nie bawił się w przesadnie proste tytuły swoich płyt. Wystarczy spojrzeć na dwa ostatnie albumy, czyli Chi i Psi, oznaczające dwudziestą drugą i dwudziestą trzecią greckiego alfabetu. Skupmy się jednak na drugiej solowej płycie Eldoki, przez wielu uznawanej za najlepszą w dyskografii. Ci z was, którzy na początku poprzedniej dekady spędzali czas przed kreskówkami w telewizji, z pewnością to nie zaskoczy, ale Eternia jest planetą, z której pochodził słynny He-Man. Bohater występujący jako książę Adam jest synem króla wspomnianej planety, w wolnym czasie nabiera jednak supermocy, by walczyć ze złem ogarniającym krainę. Jest w tym jakieś utożsamienie ze strony autora? Być może, wszak sam Eldo w tytułowym numerze z albumu nawija Pamiętasz? Idę prosto, ciągle wierny/Razem z wami, by dojść do swojej Eternii.

4
Gedz - Satori
satori.jpg

Płyta z 2014 roku odwołuje się do mitologii japońskiej i tamtejszych wierzeń ludowych. Satori podobno są demonami z kraju kwitnącej wiśni, które żyją w górach na terenie dzisiejszej prefektury Gifu. Z wyglądu mają one przypominać małpy, a ich specjalną właściwością ma być czytanie w ludzkich sercach. Ulubioną rozrywką —  komentowanie tego, co wyczytają z serc napotkanych wędrowców. Uwaga — podobno jeżeli satori spotka człowieka, który nie myśli o niczym, może z przerażenia uciec lub nawet umrzeć. Pamiętajcie więc, by nosić w sobie zadumę, gdy będziecie przemierzali szczyty japońskich gór. Gedz tytułem płyty prawdopodobnie nawiązał do poprzedniego albumu o tytule Serce bije w rytm i tego, że przez muzykę można łatwo wyrazić rozterki swojego serca i duszy. Niby raper i producent, a jednak kardiolog. Aha, utwór o identycznym tytule nagrał kiedyś Noon.

5
Litost - Litost
litost.jpg

Na sam koniec schodzimy do podziemia, by zerknąć na album, który mógłby dzierżyć tytuł jednej z najbardziej przeoczonych pozycji zeszłego roku. Słowo litost pochodzi z języka czeskiego i nie da się go jednoznacznie przetłumaczyć. Najbliższe jest ono pojęciu agonii i męki. Mają być one spowodowane dostrzeżeniem własnej nędzy. Mocno depresyjne klimat ze strony duetu Olszak/Nikaragua Guacamole, ale miejscami komponujący się z refleksyjnymi partiami krążka. Unda i okolice to nie tylko wakacyjny vibe i dobra zabawa.

Co myślisz o tym artykule?

Podziel się lub zapisz
Autor tekstów, których tematyka krąży wokół wydarzeń popkulturowych - również tych w cyberprzestrzeni, czyli dotyczących premier najnowszych gier i wydarzeń ze świata esportu.