Przewodnik po narkotykach w amerykańskim rapie. Część 5: psychodeliki

Zobacz również:Bad tripy, microdosing, domestos haze. Czerwiec w newonce miesiącem narkotyków
A$AP Rocky - L$D
A$AP Rocky - L$D

Druga dekada XXI wieku w wielu kwestiach przywodzi na myśl lata 60. – rządy wielu krajów znów są trzymane żelazną ręką, nastoje społeczne często się radykalizują, a zwykli ludzie szukają zagubionej duchowości – w jodze, diecie, muzyce i…psychodelikach.

Pośród tych ludzi jest też wielu raperów i wychodzi na to, że nigdy wcześniej środowisko hiphopowe nie mówiło tak otwarcie o swojej słabości do papierów i grzybków.

Rzadko się zdarza, żeby dealerzy do sprzedawanych narkotyków dołączali instrukcje obsługi. Wszystkim pogubionym w szerokim asortymencie psychoaktywnych substancji z pomocną ręką przyszedł swego czasu jeden z czołowych konsumentów psychodelików w rap grze. Bo gdyby obowiązujące farmaceutów przepisy dotyczyły także osiedlowych sprzedawców, to przy każdym zakupie towaru moglibyśmy usłyszeć znaną skądinąd frazę: przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmacuetą Kidem Cudim.

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.
Komentarze 0