Przewodnik po narkotykach w amerykańskim rapie. Część 1: marihuana

Zobacz również:Bad tripy, microdosing, domestos haze. Czerwiec w newonce miesiącem narkotyków
Wiz Khalifa
fot. Rick Kern/WireImage

Niuansowy miesiąc poświęcony używkom to dobry moment, żeby przypomnieć serię artykułów poświęconych rapowi i nielegalnym substacjom – w końcu to combo niemal nierozłączne.

Rap jako integralny element kultury popularnej od zawsze był wypadkową nastrojów społecznych. By w pełni zrozumieć korelację narkotyków i hip-hopu, musimy cofnąć się w czasie do momentu, kiedy to prezydent Richard Nixon ogłosił przed amerykańskim Kongresem słynną War on Drugs. Rozprzestrzeniający się problem uzależnienia od heroiny wśród walczących w Wietnamie amerykańskich żołnierzy stał się przyczynkiem obranej w tamtym czasie polityki względem narkotyków. Wynikiem tego, w lipcu 1971 roku, Nixon ogłasza wszystko, co wiąże się z narkotykami, zagrożeniem publicznym. Działający w dobrej wierze przeciwnicy uzależnienia nie mogli wtedy wiedzieć, że obrany kurs okaże się, w opinii wielu, prawdopodobnie największą porażką rządzących. Amerykański rząd był na owe – idące krok w krok za pompatycznymi deklaracjami – konsekwencje zupełnie nieprzygotowany: armia urzędników i wojskowych szła na wojnę z nieznanym. Rykoszetem w owej potyczce oberwało się społeczeństwu. A jego całkiem spora hiphopowa część dała wyraz swoim utrapieniom za pomocą wersów rapowanych do bitu.

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.
Komentarze 0