TUZZA i „FORZA”: smak sukcesu jest całkiem mdły (RECENZJA)

Zobacz również:Przedstawiamy krótki przewodnik po polskim ulicznym rapie a.d. 2020 - część 1
Tuzza
Tuzza / mat. pras.

Po raz pierwszy w swojej karierze, Ricci i Benito podążają za innymi. Miał być piąty bieg, a wszedł wsteczny.

TUZZA już od pierwszego singla na swoim włoskim customowym silniku wyprzedzała cały peloton o dwa zakręty. Fino Alla Fine zaprezentowało wizję polskiego trapu, który ma swój oryginalny, przefiltrowany przez couldrapowe wpływy, smak. GIARDINO kontynuowało dźwiękowe poszukiwania, przede wszystkim doprawiając całość mrocznymi akcentami – efektem było smoliste risotto podlane sepią. Supersmaczne, chociaż niełatwe w konsumpcji.

Podziel się lub zapisz
W muzycznym świecie szuka ciekawych dźwięków, ale też wyróżniających się idei – niezależnie od gatunku. Bo najważniejszy jest dla niego ludzki aspekt sztuki. Zajmuje się także kulturą internetu i zajawkami, które można określić jako nerdowskie. Wcześniej jego teksty publikowały m.in. „Aktivist”, „K Mag”, Poptown czy „Art & Business”.
Komentarze 0
newonce.radio - Wciśnij play

newonce.radio

Wciśnij play