Nie wiemy jeszcze, czy to zapowiedź wielkiego powrotu na scenę, ale zawsze dobrze usłyszeć gościa, którego rapy lubimy.
Saga dotycząca Młodego G na chwilę przycichła, więc zaczęło nam się wydawać, że jego rozbrat z rynkiem, mimo spraw instagramowych, trochę jednak potrwa. I gdy już zaczęliśmy tracić nadzieję, że coś się mniej lub bardziej szykuje, niespodziewanie do netu trafiły dwa króciaki.
Pierwszy z nich został nazwany tees. Liczy sobie dwie minuty z hakiem, a Gypsy leci czy raczej gada sobie na nim bez pośpiechu, jakby w półśnie. Jak można się domyślić, szkielet tracku odnosi się do koszulek wspomnienia i ich zamawiania.
Drugi, czyli gyros, to już ponakładane na siebie, zwielokrotnione głosy Belmondziaka, brzmiące jak nagrany na szybko freestyle.
Co z tego będzie – nie wiadomo, ale takie leaki pozwalają sądzić, że nie wszystko jeszcze stracone. Niezmiennie trzymamy kciuki, nie tylko za rapera, ale przede wszystkim człowieka.
