Wcześniej SBM Starter, teraz Baila Ella u Young Leosi. „Mała bambi zrobi szum”?

Zobacz również:Musical sci-fi. Kulisy trasy „Psycho Relations” Quebonafide (ROZMOWY)
Bambi

O nastolatce z Poznania po raz pierwszy można było usłyszeć, gdy jesienią 2021 roku dołączyła do czwartej edycji draftu SBM-u. Obok m.in. Kinny'ego Zimmera. Później słuch o niej zaginął, ale odnalazła się w wytwórni założonej przez autorkę Szklanek. Czy tam spełni obietnicę złożoną w utworze Chrypki głos nie od fajek.

Michalina była dopiero drugą dziewczyną (po Karze) z zaproszeniem do przedsięwzięcia, które stanowiło trampolinę dla Maty czy Szczyla. I właściwie z miejsca wywołała kontrowersje. Podczas gdy prawilny scenariusz – zrealizowany choćby przez Jana-Rapowanie – zakładał wyrobienie sobie wcześniej renomy w podziemiu, ona pojawiła się znikąd. Co więcej – na początku była raczej aspirującą wokalistką niż raperką, a kolejne nagrania wskazywały, że z synthpopami może mieć bardziej po drodze niż z trapami. Jakie kryło się za tym backstory?

Jak rozmawiam ze znajomymi – oni uważają, że można się było spodziewać takiego rozwoju wypadków – mówi bambi ze śmiechem. Bo podobno zawsze należała do tych ekstrawertycznych dzieciaków, które szukają sobie zajęć i są pierwsze do przypału. Ciągnęło ją do sceny; tańczy od dekady; chciała dostać się do szkoły aktorskiej, ale ostatecznie stanęło na muzyce. Klasycznie zaczynała od coverów, ale ojciec przekonał ją, że warto by zacząć pracować nad własnymi piosenkami. Długo się wzbraniała, ale w końcu uznała, że yolo i pewnego wieczoru w dwadzieścia minut napisała Bletki, które potem zaprezentowała w Starterze. Zdecydowałam, że chcę je zarejestrować w profesjonalnym studio. To nie kwestia pewności siebie czy ego. Po prostu nie widziałam innej opcji. Padło na NOBOCOTO. Mój tata zadzwonił tam, żeby umówić sesję. Akurat odebrał Lazy, który nie ukrywał zdziwienia, bo rzadko zgłaszały się dziewczyny. Po tym, co nagraliśmy – od razu chciał kontynuować współpracę, więc przyjeżdżałam z tygodnia na tydzień, żeby robić kolejne numery.

Sytuacja wyglądała w ten sposób, że w tamtym czasie realizowałem jeszcze w studio NOBOCOTO i bambi przyszła do mnie na sesję. Była moją ostatnią klientką. Nie robiłem już właściwie nagrywek, ale zadzwonił do mnie jej tata, zaczął opowiadać i stwierdziłem, że chyba wezmę ją dla siebie, chociaż raczej rozdzielałem już tematy między innych realizatorów. Pojawiła się raz i pomyślałem: „To jest zajebiste”. Nagrała wtedy „Bletki”. W pomieszczeniu obok siedział Janusz Walczuk z Matą. Zaproponowałem, że ich zawołamy i to zrobiło na niej duże wrażenie” – wspomina Dominik Lazy Iwan, który pełni obecnie funkcję menadżera bambi.

Dodaje, że od razu poczuł w niej megatalent i zaproponował wsparcie. Nie tylko w tematach studyjnych i realizatorskich. Za sprawą jego kontaktów udało się zaprezentować muzykę nastolatki w SBM Label, gdzie wzbudziła spore zainteresowanie. I stąd zaproszenie do Startera.

W międzyczasie wydarzył się twist, jeśli chodzi o obszar zainteresowań Michaliny. Ona sama przyznaje, że gdy trafiła do NOBOCOTO, była typową wokalistką z doświadczeniem lekcji śpiewu. Stopniowo jednak zaczęła upatrywać złotego środka w łączeniu melodii z rymowaniem. Miał na to wpływ artystyczny ferment w studio, które stanowi miejsce spotkań raperów. I rosnąca fascynacja gatunkiem, który – co podkreśla bambi – zapewnia większą przestrzeń na treść niż ma to miejsce w piosence popularnej.

Do NOBOCOTO przyszła z solidnym warsztatem wokalnym. Jej pierwsze rzeczy były więc „śpiewane”, ale z każdą kolejną wizytą – gdy spotkała Matę, gdy pojawił się SBM – rosła w niej zajawka, żeby rapować. Na tym poziomie zaczynała od zera i widać nawet, że pomiędzy „Handpoke” i „Chrypki głos nie od fajek” zanotowała progres. On bardzo szybko u niej postępował i nadal postępuje – mówi Lazy.

Przed Starterem – bambi zarejestrowała więc demówkę, kursując przez pół roku między Poznaniem i Warszawą. Tamten materiał zawierał Bletki. Handpoke i Chrypki głos nie od fajek zostały już nagrane później. I na tych trzech numerach wciąż zamyka się jej dorobek.

W sumie – zastanawiająca dynamika raczkującej kariery. Zwłaszcza w realiach, gdy każdy przejaw zainteresowania w branży rozrywkowej jest obecnie tak eksploatowany, że już bardziej się nie da. Tymczasem u bambi na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy zapanowała głucha cisza. Choć absolwentka SBM Starter wzbrania się przed stawianiem sprawy w ten sposób. Z zewnątrz rzeczywiście tak to może wyglądać, ale u mnie sporo się działo. Cały rok to była codzienna praca w studio. Z różnymi producentami i artystami; nad materiałem i kreowaniem siebie – tłumaczy. Zależy mi na tym, żeby kolejne ruchy były mocno przemyślane. Mogłabym wrzucać kawałki spontanicznie na własny kanał, ale chcę działać na szerszą skalę – dodaje.

Czas, o którym mowa, nie upłynął jej wyłącznie na doskonaleniu warsztatu, ale też na kluczowych decyzjach wydawniczych. O bambi ponownie zrobiło się głośno, gdy zaczęła pojawiać się w towarzystwie Young Leosi, która – po rozstaniu z Internaziomali – założyła Baila Ella Records.

Mówi się, że nie ma przypadków, ale nasze drogi skrzyżowały się randomowo. Ona odezwała się do mnie w idealnym momencie, gdy zastanawiałam się, czy zostać w SB czy pójść w innym kierunku. Zaproponowała mi spotkanie, żeby luźno pogadać o planach i pojawiła się propozycja, żebym została jej hypemanką. Przyjechałam do niej na pewien czas i przez dwa tygodnie siedziałyśmy w studio; pracujemy pod kątem najbliższej trasy. Mamy razem zajebisty vibe. Tak znalazłam się w Baila Ella. I w najbliższym czasie wszystko się zacznie – zapowiada.

Lecąc hip-hopowym banałem, można by napisać, że bambi spędza czas nie tylko w studio, ale też na studiach. Drugi rok psychologii to dla niej zajawa, ale sama przyznaje, że nie potrzebuje planu B, ponieważ liczy się tylko plan A, którego nieodzowną częścią będzie pierwsza płyta. Przygotowuję się do solowego albumu. Trudno przedstawić mi teraz oficjalny statement, ale nie nagrywam numerów do szuflady. Robię je po to, żeby wyklarował się z nich materiał. Trwają więc przygotowania do debiutu. I skłaniam się ku temu, żeby wyszedł w tym roku.

Cześć! Daj znaka, co sądzisz o tym artykule!

Staramy się tworzyć coraz lepsze treści. Twoja opinia będzie dla nas bardzo pomocna.

Podziel się lub zapisz
Senior editor w newonce.net. Jest związany z redakcją od 2015 roku i będzie stał na jej straży do samego końca – swojego lub jej. Na antenie newonce.radio prowadzi audycję „The Fall”. Ma na koncie publikacje w m.in. „Machinie”, „Dzienniku”, „K Magu”,„Exklusivie” i na Onecie.
Komentarze 0