Włodi i 1988 wjeżdżają z buta w drzwi! Ich album to klasyk z marginesu (PRZEDPREMIEROWA RECENZJA)

Zobacz również:To będzie dobra jesień dla polskiego rapu. Wybraliśmy najważniejsze premiery najbliższych miesięcy
Wodi-88-fot-Dawid-Misiorny.jpg
fot. Dawid Misiorny

W obliczu zamieszania wywołanego przez film dokumentalny Skandal. Ewenement Molesty łatwo byłoby dać się ponieść nostalgii, ale mindset z gatunku a pamiętasz jak? nie ma racji bytu, kiedy weterani porywają się na takie przedsięwzięcia. Włodi ma jednak tę przewagę nad wieloma z rapowych Orłów Górskiego, że nigdy nie zrobił z siebie biletera w skansenie.

Współtwórca Molesty ma świadomość swojej legendy. Świadczy o tym choćby buńczuczna linijka: jak odejdę to Służewiec se zarobi na pielgrzymach NOLOVE (SŁŻ,SŁŻ). Ale on nie czuje wewnętrznego imperatywu, żeby wdzięczyć się do młodego słuchacza albo urządzać sobie kącika porad weterana. Kiedy przyszło zabrać się do pracy nad kolejnym wydawnictwem, połączył siły z bezkompromisowym producentem Synów i powrócił z materiałem, który jest podziemny do szpiku kości, ale gatunkowo, a nie formalnie.

1
Dziennik pandemiczny

Najlepsze wersy to te, w których nawijam o sobie - pada we wspomnianym wcześniej utworze. Rzeczywiście nie ma co mydlić sobie oczu, że Włodi jest writerem o szerokim spektrum tematycznym. Reprezentuje plemię złodziei zapalniczek (Krzew) i śni o obwieszczeniu zniesienia prohibicji w telewizji śniadaniowej (remiks Wyobraź sobie), a przy tym niezmiennie stoi na straży niezależności i antysystemowości, których deklarację formułuje w ŻakardachZnam ten biznes od podszewki - dźwięki kroję pod siebie, nie pod wytyczne agencji. Zamknij mordę, najpierw sztuka, potem portfel - słyszymy w tej piosence. To jest muzyka z marginesu pierwszej wody, ale dla zbalansowania przekazu dostajemy także love song w postaci N D Z W oraz nowe It Was A Good Day, czyli Stilo. Immanentną cechą W/88 jest przy tym kontekst złowróżbnych nastrojów ostatnich miesięcy. Lockdown odcisnął bowiem piętno na tych tekstach, więc kreślone tutaj pocztówki są pocztówkami z miasta, sparaliżowanego epidemią strachu (Krzew).

Największym atutem Włodiego pozostaje jednak charyzma. - Prawdziwie groźnych ludzi było w rapie niewielu, chyba takowym był Gucci Mane, zanim trafił do więzienia. W polskim rapie gościem, do którego czuję taki pozytywny mores, jest Włodi. Słuchając go, masz uczucie, że zaraz ustawi cię do pionu. Mimo że rapuje tak, że w studio pewnie mówią mu, żeby robił to głośniej i bliżej mikrofonu. A to jest przecież gość bez najmniejszej przewózki - mówił Jakub Żulczyk w pierwszym numerze newonce.paper. I trafił w punkt, co wie każdy, kto przeżył staredown ze współautorem W/88. On ma tę magnetyzującą osobowość i głębię w głosie, które sprawiają, że nie musi mówić dużo, głośno i szybko, żeby chciało się go słuchać. A tego nie kupisz.

2
Filozofia orientu

W autobiografii Trickyego, Hell is round the corner, pojawia się wypowiedź jednego z jego przyjaciół, który wspomina połowę lat osiemdziesiątych na Wyspach Brytyjskich, gdy w ich środowisku reggae zaczęło przechodzić w dancehall, a równocześnie pojawił się rap. Zdaliśmy sobie sprawę z tego, że może być to jeden z kluczy do beatów 1988, kiedy Przemek polecał ostatnio jednemu z naszych redaktorów album Keitha Hudsona, Playing It Cool, Playing It Right. W sensie, że to taka Jamajka z garażu w Gotham City. Równocześnie Syny odwoływały się w swojej twórczości do krajobrazu polskich osiedli lat dziewięćdziesiątych, więc długogrające zderzenie Włodiego i 88 naturalnie wisiało w powietrzu. Zwłaszcza po nawiązaniu przez nich współpracy na wysokości Osadu. Jak wynika z ostatniego wywiadu dla Przekroju - w przypadku nagrań z W/88 miała ich połączyć także inspiracja hip-hopowym drugim obiegiem z kolektywami typu Griselda.

Zasłużony producent dostarcza wszystko co najlepsze, jeśli chodzi o swoje undergroundowe, nisko osadzone brzmienie - jakby ktoś przyłożył puchową poduszkę do głośnika, z którego leci hardkor disko w slow motion. Mało tego - udaje mu się wyjść poza eksploatację sprawdzonych patentów jak choćby wtedy, gdy w Żakardach sięga po sample, który przywołuje echa Kunst der Fuge Bacha albo ścieżki dźwiękowej do Nieustraszonych pogromców wampirów Komedy. Mamy tu w pewnym sensie paradoks jak u Nolana, że muzyka pozornie wyizolowana z uwarunkowań czasowych tak precyzyjnie oddaje ducha epoki.

***

Kolejny klasyk wjeżdża z buta w twoje drzwi/To nowe-stare czasy tak jak Asics OG/Trzeba było ciut odczekać. Jak się prułeś, będziesz musiał to odszczekać - zapewnia Włodi i nie są to czcze przechwałki. Ladies and Gentlemen, you are about to witness the quality of primeshit.

Premiera W/88 została przesunięta na 17 września. Przedsprzedaż albumu trwa tutaj.

Podziel się lub zapisz
Senior editor w newonce.net. Jest związany z redakcją od 2015 roku i będzie stał na jej straży bezapelacyjnie do samego końca; swojego lub jej. Co czwartek o 18:00 prowadzi także autorską audycję The Fall na antenie newonce.radio. Ma na koncie publikacje m.in. w Machinie, Dzienniku, K Magu, Exklusivie i na Onecie.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.