Z Disney Channel do „Rodziny Mansona”. Skąd wziął się Austin Butler – filmowy Elvis?

Zobacz również:„Jackass” powraca! Pierwszy trailer nowego filmu to czyste szaleństwo
Elvis
Warner Bros.

Jest taka scena w urzekająco jarmarcznym biopiku od Buza Luhrmanna, gdzie Elvis Presley, marząc o karierze aktorskiej, rozpływa się nad talentem Jamesa Deana. I jak nie dopatrywać się w tym działania popkulturowej magii, gdy odtwórca głównej roli wspomina w rozmowie z dziennikarką Vogue’a, że jako dzieciak miał obsesję na punkcie Buntownika bez powodu. Artykuł pierwotnie ukazał się w czerwcu 2022 roku.

Po kilkunastominutowej owacji na stojąco dla Elvisa w Cannes i zdetronizowaniu Top Gun: Maverick w premierowy weekend kilka miesięcy temu – Austin Butler stał najgorętszym nazwiskiem w Hollywood. I szybko zaczęły się wówczas spekulacje, czy w marcu przyszłego roku nie będzie odbierał Oscara w Dolby Theatre. Szczegółową analizę przeprowadziło Variety, kreślące analogię do kreacji Joaquina Phoenixa w Spacerze po linie i Ramiego Maleka w Bohemian Rhapsody. Chociaż punktowane są też przeciwwskazania. Jako trzydziestolatek – Butler może okazać się za młody na statuetkę w kategorii dla najlepszego aktora pierwszoplanowego. Nie wiadomo też, czy generalnie Elvis będzie cieszył się wystarczającym uznaniem Akademii, żeby akurat odtwórca roli Króla rock'and'rolla wracał do domu z nagrodą.

Podziel się lub zapisz
Senior editor w newonce.net. Jest związany z redakcją od 2015 roku i będzie stał na jej straży do samego końca – swojego lub jej. Na antenie newonce.radio prowadzi audycję „The Fall”. Ma na koncie publikacje w m.in. „Machinie”, „Dzienniku”, „K Magu”,„Exklusivie” i na Onecie.
Komentarze 0