
Kiedy rzeczywistość przygniata, najlepszą opcją jest po prostu obrócić to w bekę. Te seriale mogą wam w tym pomóc.
A poza tym skoro tydzień temu wskazaliśmy wam produkcje, po których będziecie mieć wielkiego doła, to teraz wypada zmienić kurs, co się będziemy tylko smucić.
Jest w czym wybierać, bo dobrych komedii nie brakuje, chociaż jednego z najśmieszniejszych seriali ostatnich lat - It’s Always Sunny In Philadelphia w Polsce legalnie się nie obejrzy. Zebraliśmy grupę seriali z najróżniejszych zakątków świata i różnych telewizyjnych epok, ale wiadomo, że możecie równie dobrze uzupełnić ją o swoje typy - mało jest rzeczy tak subiektywnych, jak humor!
Derry Girls (Netflix)
Mimo dość poważnego tła - politycznego konfliktu rozdzierającego Irlandię Północną w latach 90. - Derry Girls ma niesamowitą dawkę polotu i naturalności. Temat nastolatków w kłopotach jest już trochę ograny, ale ten serial prezentuje temat świeżo i przezabawnie. Krajobraz irlandzkiej prowincji, na której rządzi kościół katolicki, może nieźle rezonować z polskim widzem.
Co robimy w ukryciu (HBO GO)
Format mockumentów zrobił furorę dzięki takim tytułom, jak The Office i Parks & Rec, ale wciąż pojawiają się świetne realizacje w tym stylu. Co robimy w ukryciu jest wspaniałym rozwinięciem filmu Taiki Waititiego i Jemaine’a Clementa, mockumentem o dość tradycyjnych wampirach żyjących w naszych czasach. Serial jest przezabawny mimo dość prostego pomysłu (a może właśnie dzięki niemu), co ciekawe, ma także naprawdę świetne, minimalistyczne i pomysłowe efekty specjalne.
Dolina Krzemowa (HBO GO)
Serial, który brutalnie i przekomicznie rozprawia się z kulturą startupów i venture capitalu, grilując przy okazji technokratyczną ideologię tytułowej Doliny Krzemowej. Fenomenalna obsada, odważne decyzje fabularne, doskonałe dialogi, a do tego jeden z najlepszych serialowych finałów ostatnich lat - nie ma się co zastanawiać, chyba sami odpalimy go jeszcze raz!
One Punch Man (Netflix)
Rekomendacja dotyczy tylko pierwszego sezonu, bo kolejny dostał typową dla wielu japońskich produkcji budżetową kosę sezonu drugiego. Główny bohater, Saitama, jest tak silny, że pokonuje wszystkich jednym uderzeniem. Przez brak wyzwania w życiu, popada w depresję i apatię. Znakomite odświeżenie wielu klasycznych tropów anime, a do tego parada naprawdę dobrych żartów.
Brooklyn 9-9 (Netflix)
Brooklyn 9-9 rozgrywa się na posterunku policji, ale to bardziej nieformalny sequel The Office, aniżeli komiczna rozprawa ze stróżami prawa. Setting ma znaczenie drugorzędne wobec doskonałych interakcji między postaciami. Rola życia Andy’ego Samberga, chociaż cała obsada wspina się na wyżyny aktorskich i komediowych zdolności.
Community (Netflix)
Wzruszający, inteligentny, awangardowy, ale przede wszystkim bardzo zabawny. Humor serialu nie jest dla wszystkich - często bywa bardzo konceptualny i jeszcze bardziej meta - ale warto zapisać się na kurs w college'u Greendale. Choćby dla Jima Rasha, który brawurowo gra dziekana Peltona i roli Donalda Glovera, który w kinie wybił się właśnie na tym serialu.
South Park (Netflix)
Serial przechodził wiele metamorfoz i warto go sobie odświeżyć choćby dla historii amerykańskiej komedii, zawartej w jego wielu sezonach. Nowy oddech dostał dzięki kampanii i zwycięstwu Trumpa, kiedy stał się najbardziej krytycznym głosem wobec coraz większego odlotu amerykańskiej polityki. Satyra polityczna i społeczna to jedno, lekkie w tonie klasyki w rodzaju Christian Rock Hard - drugie. South Park to wciąż szczytowe osiągnięcie komediowej animacji.
Wicedyrektorzy (HBO GO)
Danny McBride i Walton Goggins jako dwóch ambitnych obrzydliwców, walczących o władzę w szkole. Seriale o upadłych moralnie jednostkach zaczęły się niebezpiecznie zbliżać do pochwały, a przynajmniej sympatii wobec takich ludzi (Dexter, Breaking Bad i wiele innych), szczęśliwie mamy takie pozycje, jak Wicedyrektorzy, które przypominają nam, że zły człowiek to zły człowiek i lepiej się trzymać od niego z daleka. Przy okazji można się nieźle uśmiać!
Flight of the Conchords (HBO GO)
Jest coś specjalnego w nowozelandzkim humorze, bo to już druga pozycja z listy, za którą stoi Jemaine Clement. Intymny, pozytywny i bardzo muzyczny serial Flight of the Conchords to miód na duszę. Mało tutaj cynizmu, za to dużo suchego, absurdalnego humoru. I pełno wspaniałych piosenek, w końcu to serial o perypetiach zespołu.
Mogło być gorzej (HBO GO)
Danny McBride po raz drugi, tym razem w roli życia, jaką zdecydowanie jest wcielenie się w przebrzmiałą gwiazdę futbolu amerykańskiego. Kenny Powers jest odrażającym megalomaniakiem i manipulantem, który zarzuca siatkę korupcji na każdą słabszą jednostkę. Serial nie boi się naprawdę srogiego humoru i radykalnych rozwiązań fabularnych, nie mówiąc o tym, że swoich bohaterów i bohaterki traktuje z delikatnością równą pile w polskim lesie.