Ten weekend to przede wszystkim wysyp nowych płyt – od Vince'a Staplesa przez Kukona, Lanka i Szpaka po... Jacka White'a. Ale ci, którzy od słuchania wolą oglądanie, też nie będą się nudzić.
Wiodące platformy streamingowe przygotowały sympatyczny zestaw, w sam raz na kolejny weekend wiosny, który bardziej przypomina późną jesień. Tu nie ma co wychodzić z domu, tu trzeba oglądać.
„Szkoła dla elity”, sezon 5
Kolejna seria opowieści o uczniach elitarnej, hiszpańskiej placówki oświatowej. Nudy nie będzie: Rebeca próbuje odkryć się na nowo, Omar stara się pozbierać po trudnym rozstaniu, a relacja pomiędzy Samuelem i Ari zostaje wystawiona na poważną próbę. Praktycznie każdy z bohaterów i bohaterek będzie miał w tym sezonie jakiś problem. Jak to w życiu. Serial obejrzycie na Netfliksie.
„Tokyo Vice”
Serial HBO Max oparty na prawdziwej historii amerykańskiego dziennikarza, który w latach 90. przyjeżdża do Tokio by zostać pierwszym zagranicznym dziennikarzem jednego z japońskich mediów. Szybko trafia pod skrzydła pewnego detektywa, który wprowadza go w mroczny świat yakuzy. Elektryzuje zwłaszcza nazwisko reżysera: za kamerą stanął bowiem Michael Mann, autor słynnego Miami Vice. Zbieżność tytułów nieprzypadkowa!
„Legion samobójców: The Suicide Squad”
Pierwsza część filmu była... Jakby to ładnie ująć – przez swoją naiwność nie spełniła oczekiwań. Trzeba było działać i zatrudnić gościa, który jak już się weźmie za film komiksowy, to go nie zepsuje. I tak część druga, zrealizowana przez Jamesa Gunna, to już kompletne szaleństwo, wizualno-montażowa jazda po bandzie, ale przy tym naprawdę niezłe, wciągające kino; jeden z najbardziej teledyskowych filmów superbohaterskich w historii. Obejrzycie go na HBO Max.
„All The Old Knives”
Amazon Prime Video proponuje z kolei szpiegowski pełny metraż z Chrisem Pine'em w roli głównej. Agent Henry musi wytropić zdrajcę, którym jest jeden z jego dawnych współpracowników. Sprawa jest poważna, bo informacja, która wypłynęła z CIA, kosztowała życie wielu osób. Globalna siatka szpiegowska ciągnie się od Anglii przez Austrię aż do USA – wszędzie tam podążymy za głównymi bohaterami.
„Batman”, „Powrót Batmana”, „Batman Forever”, „Batman i Robin”
Na koniec piękna sprawa dla wszystkich, którzy tęsknią za latami 90. Pewnie czasem zastanawialiście się, na ile stare Batmany się zestarzały i czy Jack Nicholson był faktycznie świetny w roli Jokera, czy po prostu oglądaliśmy go za dzieciaka i dobrze nam się kojarzy. Teraz jest okazja, żeby to sprawdzić.

Komentarze 0