- Mimo wcześniejszych zapowiedzi Warner Bros. i Patty Jenkins, Wonder Woman 1984 w Stanach Zjednoczonych - równolegle z dystrybucją kinową - trafi także do oferty HBO Max. Branża filmowa chwyta się najróżniejszych metod w nierównej walce z koronawirusem, ale dotychczasowe porządki już zostały wywrócone do góry nogami - pisaliśmy przed dwoma tygodniami. Właśnie okazało się, że taki ruch, jak w przypadku superprodukcji z Gal Gadot - nie będzie wyjątkiem, a regułą.
Wynik starcia Denisa Villeneuve'a z prozą Franka Herberta mieliśmy poznać - na wielkim ekranie - najpierw 20 listopada, potem 18 grudnia, a ostatecznie stanęło na październiku przyszłego roku.
Z addendum do trylogii Matriksa też było pod górkę. Premierę przesuwano kilkukrotnie - i to w obie strony.
W obliczu niedającej się przewidzieć przyszłości - Warner Bros. podjęło rewolucyjną decyzję o tym, że wszystkie tytuły, które miały się pojawić w przyszłym roku - trafią równocześnie do kin i na HBO Max. Z platformy znikną jednak po 31 dniach od momentu dropu. Poza Diuną i Matriksem 4 - taki los czeka m.in. prequel Rodziny Soprano, Space Jam: A New Legacy czy odgrzane Mortal Kombat, a więc jest wysoko.
Co to oznacza dla nas, skoro cały czas mowa o kanale, który jest jeszcze niedostępny w Polsce? Musimy uzbroić się w cierpliwość i być dobrej myśli - chociaż nie jest to łatwe.
