Na Netfliksa wpadł już drugi sezon Sex Education. Dlaczego to tak fajny, a zarazem ważny serial?

Zobacz również:Adam Sandler, Kevin Garnett, The Weeknd i... świetne recenzje. Na ten netflixowy film czekamy jak źli
sex-edu.jpg

Jedna z najszerzej komentowanych produkcji dostępnych na platformie właśnie powróciła z kolejnymi odcinkami. A takich serii jak Sex Education, które są jednocześnie na czasie i pełne humoru, ale co najważniejsze oferują wiele wartościowych treści, jest zdecydowanie za mało.

Serial zadebiutował na platformie nieco ponad rok temu i od razu wywołał sporo kontrowersji, bo tak śmiałej obyczajowo propozycji dla młodych jeszcze nie było. Fabuła skupia się przede wszystkim na historii nastoletniego Otisa, który choć nie ma dużego doświadczenia w kwestiach łóżkowych, to idealnie odnajduje się w roli licealnego terapeuty seksualnego. I w żadnym stopniu nie przypomina to lekcji wychowania do życia w rodzinie, bo jest to seria utrzymana w stylu nastolatków i stworzona z myślą o nich. My sami jaramy się premierą drugiego sezonu i jesteśmy zdania, że każdy powinien obejrzeć tę serie z paru względów.

1
Tu nie ma tematów tabu
SexEducation2.jpg
Sex Education 28th June Episode 5-42.dng

Bez wątpienia największą zaletą Sex Education jest właśnie tytułowa edukacja seksualna pokazana w niewymuszony sposób. Bo wszystkie mądrości, które serwują główni bohaterowie, są przystępnymi message'ami od młodych dla młodych. Otis, Maeve, Eric, Adam, Jackson i wielu innych bohaterów poznają na ekranie swoją seksualność i starają się rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące spraw, o które niełatwo zapytać kogoś starszego. Dzięki temu odbiorca nie czuje się w tej kwestii niezręcznie niedoinformowany, tylko odkrywa (niekoniecznie dotąd świetnie uświadomioną) sferę intymności razem z nimi. Za pomocą przemyślanej fabuły zaprezentowane są tam punkt widzenia i wiedza nastolatków, dorosłych (dyrektor szkoły) i dorosłych-specjalistów (seksuolożka Jean) na temat seksu.

2
To pierwsza, ale na pewno nie ostatnia taka seria
sex-ed.jpg

Sex Education to kolejny ważny głos w sprawie, która niestety w dalszym ciągu jest dla wielu tematem wywołującym rumieniec na twarzy. To też niepodważalny dowód na to, że o seksualności można mówić dobitnie, ale i z odrobiną humoru, nie sprowadzając tej kwestii do miana niewybrednego żartu. W Polsce największą akcją związaną z edukacją seksualną jest do tej pory działalność Anji Rubik, czyli jej książka, ciesząca się ogromną popularnością wśród młodych ludzi, no i cykl rozmów dostępnych na YouTubie, dotyczących cielesności i stereotypów na temat seksu. Sześć spotkań z celebrytami i ekspertami zostało zainspirowanych zresztą właśnie tą brytyjską serią. Możemy zatem stwierdzić, że serial zdążył już rozpocząć nowy, nieksiążkowy trend w edukacji. Oby takich inicjatyw było jeszcze więcej.

3
Nie tylko seks
sex-ed1.jpg

Ale nie należy zapominać o tym, że Sex Education to nie tylko edukacja przez ekran. Seria świetnie przemyca inne, niełatwe kwestie dotyczące dorastania. To m.in. nawiązywanie relacji międzyludzkich, postrzeganie męskości czy wychowanie w zbyt liberalnej czy w zbyt surowej rodzinie. Wszystkie te sprawy jednak nie przytłaczają fabuły, co stanowi ogromny plus tej produkcji. Doskonały balans pomiędzy nauczaniem i humorem a klasyczną teen dramą.

Podziel się lub zapisz
Jedyna dziewczyna w redakcji newonce.net i najmłodszy członek niuansowej ekipy. Pisze o modzie i serialach, ale nie stroni też od zagranicznego rapu.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.