Polscy producenci w Cyberpunk 2077 obok Grimes i RTJ to przełomowy moment dla naszej popkultury (ROZMOWA)

Zobacz również:Jako pierwsi poznaliśmy nowe szczegóły dotyczące gry Cyberpunk 2077!
Cyberpunk 2077
fot. materiały prasowe/CD Projekt Red

CD Projekt Red jest marką odpowiedzialną za sukces Wiedźmina oraz właśnie wypuszczonego Cyberpunka 2077. Poza samym deweloperem to jednak nie koniec rodzimych akcentów w tej długo wyczekiwanej i błyskawicznie zyskującej na popularności grze.

Wczoraj wrzucaliśmy info, że jedną z drugoplanowych postaci prawdopodobnie dubbinguje Quebonafide. Póki co, nie ujawniono jeszcze pełnych creditsów, jeśli chodzi o aktorski wkład, ale obstawiamy w ciemno, że można spodziewać się jeszcze kilku mocnych niespodzianek.

Zanim dowiemy się szczegółów związanych z tym, kto komu użyczył głosu, prześwietlmy listę artystów i artystek zaangażowanych w cyberpunkowy soundtrack. Nie tylko Run the Jewels, Grimes i A$AP Rocky, bo spory udział mieli w muzycznej odsłonie mieli również polscy producenci (i jedna producentka) związani z undergroundową sceną - zarówno klubową, jak i eksperymentalną. I na tym się skupimy.

10 grudnia to dzień premiery Cyberpunka 2077, więc naturalną sprawą jest pojawianie się przeróżnych newsów towarzyszących promocji gry. Nas bardzo ucieszyła wiadomość, że robiąc sobie cruising po Night City, wykonując zadania i odwiedzając różnorodne lokalizacje, będzie można posłuchać tracków od Hatti Vatti, Lutto Lento, FOQL, Earth Trax, Private Press czy Eltrona. Całość udała się dzięki połączonym siłom CD Projekt Red i MOST Records, które stanowi elektroniczny sublabel Prosto.

Część z wymienionych pseudonimów możecie zresztą kojarzyć nie tylko z awangardowych festiwali i ciasnych klubowych przestrzeni, ale też z okołorapowego środowiska. Hatti Vatti nagrywał bity dla Rosalie. czy Pezeta, Earth Trax pojawiał się u schaftera (jako Pejzaż) i na solowej płycie Wojtka Sokoła, z kolei ekipa Private Press robiła koncertowy szum z grafficiarzami i skejtami z HEWRY. Oprócz ekipy związanej z MOST-em dodajmy do tego traczek od Auera, etatowego producenta Pawła z Ursynowa, udział Speed Dating z kolektywu BAS oraz metalowe akcenty w postaci Artura Rumińskiego oraz zespołów Ugory czy Antigama i w ten sposób otrzymamy pełen pakiet muzycznej rozmaitości w Cyberpunk 2077.

MOST x Cyberpunk
fot. materiały prasowe

Większość z muzyków dostała w grze dedykowane pseudonimy, które mają na celu jeszcze większą wczutkę w wajb gry. Przykładowo: Hatti Vatti nazywa się Wormview, Earth Trax - Lick Switch , a FOQL - Mona Mitchell, co jest ewidentnym puszczeniem oczka w stronę fanów i fanek science fiction.

Złapaliśmy kilka osób bezpośrednio zaangażowanych w projekt i podpytaliśmy, jak wyglądał ich proces twórczy. Ludzie odpowiedzialni za organizację tego całego zamieszania oraz za stworzenie kompozycji zdradzili nam nieco szczegółów na temat collabo polskiego undergroundu z CD Projekt RED.

1
Rafał Grobel
Grobel

Dla mnie obecność muzyki polskich twórców, która znalazła się w Cyberpunk 2077 za sprawą MOST to zwieńczenie tego, czym w założeniu miał być ten label - łączeniem elektronicznych niszowych twórców ze światem mainstreamu. Szczęśliwie dla nas, CD Projekt uznał, że zamiast tworzyć muzykę elektroniczną do radiowych playlist in-house’owo i z niewiadomym skutkiem, lepiej oddać to komuś, kto po prostu w tym siedzi na co dzień. Żeby zebrać bazę utworów zrobiłem szerokie kółko po mostowych producentach, ale nie tylko - bo przecież z Bartkiem Zaskórskim nie działałem wcześniej na polu muzycznym, a z Lutto Lento znaliśmy się raczej ze sklepu Side One i muzycznie nie mieliśmy jeszcze okazji się przeciąć.

Nie dostaliśmy konkretnego briefu, raczej luźne hasła gatunkowe, które każdy mógł zinterpretować po swojemu, a kryterium wyboru po stronie teamu CP2077 było zapewne oddanie nastroju poszczególnych lokacji. Selekcja była więc dużo bardziej soundtrackowa, a nie jak w przypadku wydawnictw labelowych, gdzie liczy się np. skuteczność parkietowa. Tutaj chodziło o tło do rozgrywki. Dając CDPR łączne repozytorium 200 utworów, w grze ostatecznie znalazło się 20 z nich. Trafiły one do trzech playlist radiowych oscylujących wokół techno i ambientu, rzeczy atmosferyczne i takie z mocnym uderzeniem. Artystom nadano też nowe pseudonimy rodem z 2077 roku, ale każdy mógł zgłosić swoją propozycję. FOQL oddała hołd twórczości Williama Gibsona, a z kolei SLG użył algorytmów AI do wygenerowania tytułów kawałków. Kuba Sojka zwrócił mi uwagę, że w jednym z jego numerów jest zabawna literówka - może celowa, niemal freudowska, bo z Be Machine zrobili Me Machine, taki smaczek.

To było super doświadczenie, do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, w jakich dokładnie lokacjach pojawią się poszczególne utwory. Wiem, że numer Private Press włącza się przy jednym z tzw. side questów, a Earth Trax wrzucił fragment rozgrywki, gdzie jego utwór leci w nocnym klubie. Warto dodać, że nie tylko ekipa MOST-u wzięła w tym projekcie udział, ale też Auer, Err Bits czy Marek Walaszek - Maro Music, którego kawałek trafił na oficjalny soundtrack. Cykl życia gry jest długi i społeczność wokół niej będzie się systematycznie budowała, powstaną niezliczone ilości memów, odkryte zostaną easter eggi - to dopiero zacznie tętnić organiczną energią. Wytworzy się więź emocjonalna graczy z tytułem i myślę, że wtedy fajnie będzie wydać nasze utwory na fizyku, zobaczymy jak to się rozwinie.

2020 dla wielu osób był fatalny, również dla środowiska muzyki elektronicznej i ludzi zajmujących się nią zawodowo. To był w pewnym sensie smutny rok - ekonomicznie i... światopoglądowo, weźmy to, co działo się w Polsce. Udział w takim projekcie jest pewnego rodzaju rekompensatą, miłym akcentem na zakończenie trudnego okresu. Małe święto polskiej elektroniki, trzeba się cieszyć.

2
Earth Trax
Earth Trax
fot. Wiktor Malinowski

Udział w tym projekcie był super uczuciem. Chyba najbardziej cieszę się, że zaproponowałem kilka utworów, a ekipa CD Projekt wybrała akurat te, na które sam bym się zdecydował. To poczucie braku kompromisu, a jednocześnie bycie zaangażowanym w tak duże przedsięwzięcie jest bardzo fajne, jak również świadomość liczby osób pracujących na sukces gry. Wszystkie utwory, które nagrałem, przypominają materiał z moich płyt, ale skupiłem się na bardziej cyfrowym sposobie produkcji - powstały one tylko na Abletonie, bez użycia hardware’u.

3
Private Press
Private Press

Początkowo wysłaliśmy bardziej bitowe, wręcz hip-hopowe numery, ale szybko okazało się, że jednak preferowane są stricte klubowe brzmienia, konkretna jazda 4x4. Ostatecznie, z tych kilkunastu propozycji, ludzie z CDPR wybrali najbrutalniejsze i najszybsze utwory jakie im wysłaliśmy, a z ambientowych spodobał się im ten posępny. Jak widać - sympatyczna muza nie była w zasięgu ich radaru.

W trakcie pracy nie spotkaliśmy żadnych trudów i forsowania innych pomysłów, czego można się spodziewać w działaniu z wielkimi firmami. Całość poszła bardzo dynamicznie i jesteśmy mega zadowoleni z ostatecznych efektów. Z tego, co wiemy, pozostali zaangażowani w ten projekt mieli dokładnie takie same odczucia. Wszystko się zgadzało!

Jesteśmy fanami grania i zrobienie muzyki do gry zawsze było naszym marzeniem, a kiedy udało się to zrealizować dla tak ogromnej produkcji, to już mieliśmy całkowitą zajawę. Jedyną specyficzną sprawą przy ich nagrywaniu było inne podejście do masterowania, bo wiesz, w grze te utwory lecą w tle, oprócz nich gracz słyszy całą masę efektów dźwiękowych, dialogów etc. Z tego, co wiem, to nasze są puszczane w radiu - niedługo odpalamy Cyberpunka i mamy nadzieję, że będziemy trafiali na muzykę Private Press w totalnie niespodziewanych miejscach.

Podziel się lub zapisz
Najbardziej jara go to, co odkrywcze i eksperymentalne, czy to w muzyce, czy w kinie, czy w gamingu. Redaktor newonce.net i prowadzący autorską audycję KOLEKCJE w newonce.radio.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.