Industry plant? Pytamy Modelki, co mają do powiedzenia hejterom

Zobacz również:Musical sci-fi. Kulisy trasy „Psycho Relations” Quebonafide (ROZMOWY)
Modelki
Fot. MODELKI - On Me (YouTube)

Co tak naprawdę kryje się za projektem Modelki? I czemu jest ważny dla polskiej sceny?

Co-co-coś z nami nie tak, wrzucają nas do wora z industry plantami /Juicy J CD mama mi puszczała do snu, czaisz?/ High heels, nowe dupy w rapie, czaisz? / Myślisz, myślisz, że grają nami jak simami.

Znacie to? Sądząc po statystykach – niekoniecznie. A przecież wykonawczynie tego utworu od kilku tygodni uchodzą za niemałą sensację.

Wersy te zarapowały Ula, Aga i Zuza. Trio, które mości sobie właśnie miejsce w najbardziej eksponowanym miejscu youtube’owej Karty na czasie. Band, który wwiercił się w głowę i prowokuje pytania. Wszystko za sprawą jednego kawałka. Nie bójmy się tego określenia – wielkiego hitu. Chyba, że z Tobą. A jednak to rzadziej słuchany utwór Industry plant (skit), z którego przytoczyliśmy wersy, wydaje się ciekawszym punktem wyjścia do analizy tego projektu.

Co o polskiej scenie muzycznej mówi sukces Modelek?

Dziewczyny rapują bez pardonu

Czemu w ogóle mnożymy pytania wokół tego girlsbandu? Nie tylko dlatego, że może zdominować tegoroczne listy przebojów. Warto poświęcić mu uwagę, bo to projekt, który wzmacnia ważną tendencję. Trend na rapujące kobiety. Zjawisko nawijających dziewczyn, które nie są już tylko wyjątkiem czy przedmiotem sporów typów z muzycznych grupek. Modelki to po prostu kolejny żywy dowód na to, że Polki przychodzą po swoje, zagarniają coraz większe kawałki muzycznego tortu i chcą tworzyć movement.

Pojawiły się jakby znikąd. Z tego powodu łatwo się domyślić, że przytoczone na wstępie linijki od Modelek to nie walka z wyimaginowanym wrogiem. Wyrażenie industry plant – aktualnie chyba jedna z najgorętszych i najmodniejszych obelg rzucanych w kierunku nowych artystów – pojawia się notorycznie pod ich kawałkami. Rzeczonej frazy użył wobec tego girls bandu także Young Multi na jednym ze streamów. Zsyłając przy okazji projekt do szuflady z wykonawcami pokroju Skolima. Ciekawe jest jednak co innego. Fakt, że szafowanie pojazdem w typie industry plants jest w przypadku Modelek pewną kliszą.

Industry plant – co się tak naprawdę za tym kryje?

Choć znany dziś termin określający marionetki wytwórni powstał na forach internetowych na początku ubiegłej dekady i był wymierzany w facetów, sprawy przybrały nowy obrót. I tak jak niegdyś industry plantem nazywano 50 Centa czy Lil Wayne’a, obelga wkrótce zaczęła być kierowana głównie w kierunku artystek. A o jej mizoginistycznej ewolucji pisze dziś Wikipedia.

Młode dziewczyny osiągają ogromny sukces w branży? To na pewno spisek. Tak mówiono o Billie Eilish, Clairo, a ostatnio o Ice Spice. Na polskim poletku dostrzeżemy to samo – jakimś dziwnym trafem o bycie słupami oskarża się głównie kobiety. Wszak przed Modelkami zarzuty pod hasłem industry plant odpierały Young Leosia, Bambi czy Oliwka Brazil.

Ch*ja wie, NPC – odpowiadają na te ataki zwięźle Ula, Aga i Zuza w cytowanym na wstępie kawałku. Niemniej nie jesteśmy ślepi na to, że projekt pod nazwą Modelki – wszak w ten sposób tytułują go same twórczynie i twórcy – jawi się faktycznie wykalkulowanym przedsięwzięciem. Dziewczyny związane są już z majorsem, czyli Universalem. Ula i Aga, podobnie jak Bambi, mają za sobą przygody w talent show, więc nie mówimy tu o undergroundowych debiutantkach. A do tego nie jest tajemnicą, że całość współtworzą faceci z talentem do hitów. Jeden to Vłodarski; znany m.in. z beatów do tiktokowych PAKUJE WALIZE czy DISS NA BUDZIKI. Drugi nagrał ten ostatni kawałek i to on wręcz zdaje się koordynować projekt. Antony Esca, bo o nim mowa, jest kojarzony przez młodych słuchaczy jako twórca pop-rapowych lovesongów generujących spore wyświetlenia. Postanowiliśmy więc zapytać ekipę, jak odpowiedzą na oskarżenia hejterów o to, że są podstawieni przez wytwórnię.

Można różnie interpretować to, że ktoś nazywa nas industry plantem – przyznaje szczerze Vłodarski. Ale dla ścisłości dodaje, że Modelki nie są wytworem jakiegoś sztabu specjalistów. – Wytwórnia od początku finansuje jedynie teledyski. Wszystko pozostałe realizujemy w zakresie własnych umiejętności – mówi producent. Zaznacza, że cały projekt został postawiony na nogi przez pięć osób. Wszystko, co wychodzi pod jego szyldem, jest tworzone przez trzy dziewczyny, Szymona (Antony Esca – przyp. red.) i mnie – dodaje.

Esca z kolei zwraca uwagę, że określenie industry plant może być odbierane przez jego zespół... pozytywnie. Od nagrań studyjnych, po zamysł na cały projekt – wszystko wyszło od naszej piątki. Jeśli ktoś pisze, że Modelki to twór wielkiej wytwórni, odbieramy to tylko jako komplement. Jeśli ktoś pisze takie słowa z zamiarem hejtowania nas – puszczamy to bokiem – mówi. Tym słowom wtóruje Vłodarski, który podkreśla, że nie grzeje go opinia hejterów i woli skupiać się na dążeniu do celu, bo to jedyny sposób na sukces.

Platynowa płyta w 2,5 tygodnia

I faktycznie ciężko ten sukces podważać. Oczywiście jeśli skupimy się tylko na liczbach. Choć początkowo nie szło jak z płatka – Modelki zaczęły od czterech singli – to kawałek Chyba, że z Tobą jako piąty utwór zaskoczył. Na bezprecedensową skalę. Źródłem jego popularności był TikTok. Podglebiem dla rozkręcenia hitu okazały się też materiały w social media, takie jak seria vlogów, które ekipa regularnie publikowała na swoim kanale youtube’owym. Kiedy na tym samym profilu ukazał się w końcu teledysk do rzeczonego przeboju, w trzy dni wykręcił ponad milion wyświetleń. Co jak na współczesne standardy platformy nasyconej nową muzyką i odznaczającej się kapryśnością algorytmów, robi nie lada wrażenie. Wszak takie wyniki niełatwo przychodzą dziś topowym graczom. Tymczasem nieznane szerzej Modelki po 2,5 tygodnia chwaliły się już Platynową Płytą.

Talent show i rap

Oczywiście wystarczyły nie tylko szeroko pojęte ruchy. Kluczem był bardzo chwytliwy, wręcz wwiercający się w głowę refren. Chyba, że z Tobą jawi się oczywiście produkcją bardzo generyczną. Ale sprawia wrażenie nieskazitelnej. Pomogło zdobyte już doświadczenie? Talent show daje obeznanie ze sceną, z kamerami, dużo jest w stanie nauczyć początkujących artystów – mówi Aga Nowakowska. Wcześniej była znana telewidzom jako wokalistka i półfinalistka The Voice Kids. Aga zdecydowanie poleca młodym twórcom udział w takich programach. Jej zdaniem daje to duże możliwości i zasięgi na start. Dzięki talent show zostałam zauważona przez Antony’ego Escę i Vłodarskiego, za co jestem wdzięczna i fajnie, że teraz to tak hula – przyznaje.

Z kolei Ula Kowalska, która doświadczenia w obcowaniu z kamerami zdobywała jako zwyciężczyni programu Mali giganci czy finalistka preselekcji Eurowizji Junior 2017, nie ma sprecyzowanego zdania co do rekomendowania młodym udziału w programach telewizyjnych. To zależy – mówi. Wydaje mi się, że kiedyś talent shows były bardziej popularne i oferowały więcej możliwości. Dziś jednak siła internetu jest najważniejsza – dodaje.

Podkreśla jednak, że te występy wiele ją nauczyły. Ula uważa, że taka przygoda pozwala wręcz szybciej dorosnąć.

Przywoływanie dyskusji na temat kobiecego rapu w kontekście Modelek niektórzy pewnie będą zbywać uśmieszkiem. Już w głowie można usłyszeć, jak adwersarze przywołują nieśmiertelną frazę. To nie jest hip-hop? Wypadałoby więc zapytać, czy dziewczyny w ogóle czują się częścią kobiecej sceny rapowej.

Kobiecy rap to priorytet

Tak, chcemy być z nią kojarzone. Od początku był taki cel, dlatego cieszymy się, że nasze numery tak idą w górę. Wkładamy w nie dużo serca i pracy w studio – mówi Aga. Aktualnie jej największą inspiracją jest Dina Ayada. Podobne zdanie w kwestii dziewczęcego rapu ma Ula. Dodaje przy tym, że dziewczyny reprezentujące kobiecy rap powinny się wspierać. – Nie wiem, czy zawsze wspierają się prywatnie. Ale mam nadzieję, że kiedyś uda się połączyć siły na większą skalę.

To samo powtarza Zuza Fijak. Zdecydowanie czuję się częścią kobiecego rapu w Polsce. Powinniśmy rosnąć w siłę i się wspierać, bo jest nas aktualnie bardzo mało na tej scenie, a myślę, że możemy rozpierdolić – rzuca konkretny statement. Zuza w dziewczyńskim trio jako jedyna nie legitymuje się przeszłością w talent show. W mediach opisywana jest jako lekkoatletka – wszak występowała w drużynie KS Warszawianka W-wa. Na ten moment nie planuje jednak rozwijać kariery sportowej. Nie tylko z uwagi na działania muzyczne, ale i ze względu na kontuzję. Choć nie mówi jeszcze w tej kwestii ostatecznego słowa. Co jednak najważniejsze, ma w swoim portfolio tworzenie rapu w undergroundzie. Nagrywała wychillowane kawałki jako FIA, z kolei na TikToku prezentowała swoje umiejętności szybkiej nawijki, choćby na przykładzie Sonic Skit Okiego. Do tego wajbuje do Kaza Bałagane i jara się muzyką Małpy czy Kukona.

Z muzyki dziewczyn ewidentnie wybrzmiewa także inspiracja kawałkami Bambi. Dość powiedzieć, że Industry plant (skit) brzmi wręcz tak, że mógłby znaleźć się na płycie in real life. Dziewczyny w wywiadach zresztą ślą propsy do podopiecznej Young Leosi, co tylko potwierdza ich emocje związane z kobiecym rapowaniem w Polsce.

Nie ma więc wątpliwości, że bez względu na to, co napiszą hejterzy – popularność Modelek i ich zgrabna nawijka to ważna cegiełka (a nawet cegła) dla genderowych przesunięć na scenie. Rapowane utwory mają dzięki temu twarz nie tylko Kary, zaangażowanej Susk czy dawno niewidzianej AdMy. To także dominujące obecnie na listach TOP reprezentantki Baila Ella Records, laid-backowa Dziarma czy właśnie rozkręcające się utwory Agi, Uli i Zuzy. Ten opisany ferment znajduje potwierdzenie także w danych. Na przykład w doniesieniach Spotify, że w latach 2018-2023 streaming polskich artystek wzrósł o niemal 800 procent. Wśród nich, doprecyzujmy, znalazły się dwie raperki: Leosia i Bambi.

Modelki wypuściły ostatnio kolejny hit. Tym razem bazujący na nieco zajeżdżanej w ostatnim czasie formule remiksowania starych polskich utworów (HIFI). Niemniej opinia Multiego, jakoby przyszłość dziewczyn była już przesądzona i ometkowana, jest krzywdząca. Wydaje się, że mamy do czynienia z młodym trio o zróżnicowanych osobowościach. Każda z tych osób może przejść jeszcze niejedną rewoltę. Do tego dziewczyny potrafią naprawdę sprawnie nawijać. Pojawia się zatem pytanie. Czy skoro Modelki to projekt, czy jest to jednorazowa akcja?

Na pewno modelki to priorytetowa akcja – odpowiada mi Antony Esca. Aktualnie ciśniemy ten projekt 24/7 – dodaje. Wspomina też, że sukces przedostatniego numeru pozwolił im zabookować masę koncertów, stąd są tak zajęci działaniami wokół przedsięwzięcia. Natomiast sam Esca z Vłodarskim już zapowiadają, że mają w głowie następne pomysły i chcą stawiać kolejnych artystów na nogi.

Sprawdź także:

Od Dylana do Kendricka. Czy teksty piosenek są głupsze niż kiedyś?

Czy Bonus RPK na dobre wyprowadził się z ulicy?

Jak Belmondawg, Rogal DDL czy Kaz Bałagane zmienili język polskiego rapu

Cześć! Daj znaka, co sądzisz o tym artykule!

Staramy się tworzyć coraz lepsze treści. Twoja opinia będzie dla nas bardzo pomocna.

Podziel się lub zapisz
Pisze o memach, trendach internetowych i popkulturze. Współpracuje głównie z serwisami lajfstajlowymi oraz muzycznymi. Wydał książkę poetycką „Pamiętnik z powstania” (2013). Pracuje jako copywriter.